Adam Mickiewicz - IV część „Dziadów”
Akcja IV części „Dziadów” rozgrywa się w noc zaduszną, 1 listopada, w domu Księdza. Duchownego odwiedza tajemniczy przybysz, którego Ksiądz początkowo nie rozpoznaje. Mężczyzna okazuje się dawnym uczniem i wychowankiem Księdza. Jest to Gustaw, nieszczęśliwy kochanek, który popełnił samobójstwo z powodu zawiedzionej miłości. Jego pojawienie się ma charakter nadprzyrodzony – bohater powraca jako duch, aby opowiedzieć o swoim życiu i cierpieniu.
Gustaw dzieli swoją opowieść na trzy części, odpowiadające kolejnym godzinom nocnego spotkania: godzinę miłości, godzinę rozpaczy i godzinę przestrogi.
W godzinie miłości Gustaw wspomina młodość i pierwsze spotkanie z ukochaną kobietą. Miłość przedstawia jako uczucie absolutne, wyjątkowe i niemal święte. Jest przekonany, że prawdziwi kochankowie są sobie przeznaczeni i powinni połączyć się na zawsze. Jego uczucie jest jednak nieodwzajemnione lub niemożliwe do spełnienia, ponieważ ukochana wybiera innego mężczyznę, kierując się przede wszystkim względami społecznymi i materialnymi.
W godzinie rozpaczy Gustaw opowiada o swoim cierpieniu po utracie ukochanej. Nie potrafi pogodzić się z tym, że kobieta, którą uważał za swoją drugą połowę, została odebrana mu przez konwenanse społeczne i małżeństwo z innym człowiekiem. Rozpamiętuje swoją samotność, cierpienie i poczucie całkowitej klęski. Ksiądz próbuje przekonać go, że powinien pogodzić się z losem, zapomnieć o przeszłości i żyć zgodnie z zasadami religii.
Gustaw nie przyjmuje tych argumentów. Uważa, że jego miłość była tak silna, iż nie można jej po prostu zakończyć ani zapomnieć. Jego cierpienie prowadzi go do przekonania, że śmierć nie uwolniła go od uczucia. Jako duch nadal pozostaje związany z ukochaną.
W godzinie przestrogi Gustaw krytykuje ludzi, którzy nie potrafią zrozumieć prawdziwej, romantycznej miłości. Szczególnie ostro ocenia małżeństwa zawierane z rozsądku oraz społeczeństwo, które podporządkowuje uczucia konwenansom. Jego historia staje się przestrogą przed lekceważeniem uczuć drugiego człowieka.
Rozmowa Gustawa z Księdzem kończy się niezwykłym wydarzeniem. Kiedy Ksiądz uznaje, że jego gość powinien być już martwy, Gustaw daje do zrozumienia, że jego śmierć nie zakończyła jego istnienia ani cierpienia. Pozostaje duchem zawieszonym między światem żywych i umarłych.




















