III miejsce - MATEUSZ STRZELCZYK Z KL. VII Szkoły Podstawowej nr 25 w Rzeszowie
Słowo
„Na Początku Było Słowo…”
To Ewangelia Janowa,
Mówi o tym, że wszystko
zaczęło się od słowa.
Słowo ma wielkie znaczenie,
Określa wszelkie pojęcia,
A używane w tekście
Daje urozmaicenie.
Bogactwo słów, człowiek
Poznaje stopniowo.
W okresie niemowlęctwa
Wymawia je czasem „bajkowo”.
W różnych wyrażeniach
Występuje słowo: słowo honoru,
Słowo harcerza, wolność słowa…
Czasem są też puste słowa.
Słowa bawią, słowa uczą,
Słowa pamięć rozwijają,
Jednak są też sytuacje,
Kiedy słowa obrażają.
Wiele słów składa się na mowę,
Bo słowo to zespół dźwięków.
I tak od słowa do słowa,
Powstaje piękna mowa.
Przydrożne
Świątki
Na skraju wiosek, wśród kwiatów i zbóż,
stoją Przydrożne Świątki,
niekiedy przez wszystkich
zapomniane już.
Porośnięte mchami,
zniszczone upływem lat,
patrzą smutno przed siebie,
jakże bardzo zmienił się świat.
Milczący świadkowie
codziennego życia,
kiedyś miejsca modlitw,
spotkań zakochanych.
Spełniały rolę drogowskazów
na rozstajach dróg,
by każdy bezpiecznie
do domu powrócić mógł.
Jedno i dwuramienne krzyże,
Figury, w kapliczkach obrazy,
chroniły przed pożarem, powodzią,
oddalały zarazy.
Chrystus Frasobliwy
siedzi zadumany,
strzeże przed nieszczęściem
domostwa i rosnące łany.
Święty Jan Nepomucen,
Opiekun w czasie powodzi.
Wszyscy w niego wierzyli
bo nigdy nie zawodził.
Święci Florian, Barbara, Agata,
Strzegli domostwa przed pożarami,
a Święty Mikołaj chronił podróżnych
przed wilkami.
Podkarpackie Przydrożne Świątki
to część naszego krajobrazu.
Przywróćmy o nich wspomnienia,
OCALMY OD ZAPOMNIENIA.
Zwyczaje ludowe
Kiedy Nowy Rok nastaje
Wkraczają stare zwyczaje.
I wędrują kolędnicy,
Od ulicy do ulicy.
Turoń, gwiazdor, przebierańcy,
Śmierć z Herodem idą w parze
Tańczą dziarsko, życzą zdrowia,
Przyjmują ich gospodarze.
Marzec niesie wiosny porę.
Czas pożegnać zbytki zimy.
Brzydką kukłę ustroimy
I do morza przepędzimy.
Śmigus – dyngus, fest zabawa.
Zbiera się ferajna klawa,
I urządza oblewanie,
Kto im tylko w drodze stanie.
Czerwiec słońcem nas ogrzewa.
Nad wodami pieśń rozbrzmiewa.
Noc Kupały obchodzimy,
Wianki na wodę rzucimy.
Sobótka – dzień jest długi,
Noc krótka.
Gdy księżyc niebo rozzłoci
Poszukamy kwiatu paproci.
Kiedy wszystko zboże zżęte.
Czas dożynek – święto plonów.
Zbiory są już z pól sprzątnięte.
Słychać głos kościelnych dzwonów.
Z kwiatów, zboża oraz ziół.
Przynoszą je młodzi żeńce,
Ofiarując je Najświętszej Panience.
Andrzeju, Andrzeju
panien dobrodzieju.
W andrzejkową ciemną noc,
Przynieś wróżb i magii moc.
Już na wodę wosk się leje
Przez dziurkę od klucza.
Wszyscy mają też nadzieję,
Każdy złą wróżbę wyklucza.
Wigilia – Boże Narodzenie
To magiczny i wyjątkowy czas.
Nim nadejdzie Boskie pojawienie
Przygotowuje się każdy z nas.
Już choinka ustrojona,
Biały obrus jest na sianie.
Na stole dwanaście potraw
I wspólne kolędowanie.
Niech tradycja nie zaginie,
Z czego Podkarpacie słynie.
By została do spełnienia
Przez następne pokolenia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz