środa, 29 kwietnia 2026

Prace nagrodzone w Konkursie Poetyckim "Na Początku Było Słowo" - III miejsce

III miejsce - MATEUSZ STRZELCZYK Z KL. VII Szkoły Podstawowej nr 25 w Rzeszowie

Słowo

 

„Na Początku Było Słowo…”

To Ewangelia Janowa,

Mówi o tym, że wszystko

zaczęło się od słowa.

 

Słowo ma wielkie znaczenie,

Określa wszelkie pojęcia,

A używane w tekście

Daje urozmaicenie.

 

Bogactwo słów, człowiek

Poznaje stopniowo.

W okresie niemowlęctwa

Wymawia je czasem „bajkowo”.

 

W różnych wyrażeniach

Występuje słowo: słowo honoru,

Słowo harcerza, wolność słowa…

Czasem są też puste słowa.

  

Słowa bawią, słowa uczą,

Słowa pamięć rozwijają,

Jednak są też sytuacje,

Kiedy słowa obrażają.


Wiele słów składa się na mowę,

Bo słowo to zespół dźwięków.

I tak od słowa do słowa,

Powstaje piękna mowa.


Przydrożne Świątki

 

Na skraju wiosek, wśród kwiatów i zbóż,

stoją Przydrożne Świątki,

niekiedy przez wszystkich

zapomniane już.

 

Porośnięte mchami,

zniszczone upływem lat,

patrzą smutno przed siebie,

jakże bardzo zmienił się świat.

 

Milczący świadkowie

codziennego życia,

kiedyś miejsca modlitw,

spotkań zakochanych.

 

Spełniały rolę drogowskazów

na rozstajach dróg,

by każdy bezpiecznie

do domu powrócić mógł.

 

Jedno i dwuramienne krzyże,

Figury, w kapliczkach obrazy,

chroniły przed pożarem, powodzią,

oddalały zarazy.

Chrystus Frasobliwy

siedzi zadumany,

strzeże przed nieszczęściem

domostwa i rosnące łany.

 

Święty Jan Nepomucen,

Opiekun w czasie powodzi.

Wszyscy w niego wierzyli

bo nigdy nie zawodził.

 

Święci Florian, Barbara, Agata,

Strzegli domostwa przed pożarami,

a Święty Mikołaj chronił podróżnych

przed wilkami.

 

Podkarpackie Przydrożne Świątki

to część naszego krajobrazu.

Przywróćmy o nich wspomnienia,

OCALMY OD ZAPOMNIENIA.

 


Zwyczaje ludowe

 

Kiedy Nowy Rok nastaje

Wkraczają stare zwyczaje.

I wędrują kolędnicy,

Od ulicy do ulicy.

Turoń, gwiazdor, przebierańcy,

Śmierć z Herodem idą w parze

Tańczą dziarsko, życzą zdrowia,

Przyjmują ich gospodarze.

 

Marzec niesie wiosny porę.

Czas pożegnać zbytki zimy.

Brzydką kukłę ustroimy

I do morza przepędzimy.

Śmigus – dyngus, fest zabawa.

Zbiera się ferajna klawa,

I urządza oblewanie,

Kto im tylko w drodze stanie.

 

Czerwiec słońcem nas ogrzewa.

Nad wodami pieśń rozbrzmiewa.

Noc Kupały obchodzimy,

Wianki na wodę rzucimy.

Sobótka – dzień jest długi,

Noc krótka.

Gdy księżyc niebo rozzłoci

Poszukamy kwiatu paproci.

 

Kiedy wszystko zboże zżęte.

Czas dożynek – święto plonów.

Zbiory są już z pól sprzątnięte.

Słychać głos kościelnych dzwonów.

 Już uwite piękne wieńce,

Z kwiatów, zboża oraz ziół.

Przynoszą je młodzi żeńce,

Ofiarując je Najświętszej Panience.

 

Andrzeju, Andrzeju

panien dobrodzieju.

W andrzejkową ciemną noc,

Przynieś wróżb i magii moc.

Już na wodę wosk się leje

Przez dziurkę od klucza.

Wszyscy mają też nadzieję,

Każdy złą wróżbę wyklucza.

 

Wigilia – Boże Narodzenie

To magiczny i wyjątkowy czas.

Nim nadejdzie Boskie pojawienie

Przygotowuje się każdy z nas.

Już choinka ustrojona,

Biały obrus jest na sianie.

Na stole dwanaście potraw

I wspólne kolędowanie.

 

Niech tradycja nie zaginie,

Z czego Podkarpacie słynie.

By została do spełnienia

Przez następne pokolenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz