czwartek, 4 kwietnia 2024

II miejsce w Konkursie Poetyckim "Na Początku Było Słowo" – Nikola Mozgawa

II miejsce w Konkursie zajęła Nikola Mozgawa z klasy VII d Publicznej Szkoły Podstawowej nr 12 im. Jana Pawła II w Stalowej Woli.

Buntowniczka

Co we mnie wstąpiło?

Nie wiem

Słowa zmęczone gniewem

suną żwawo po języku

rzucane gdzie popadnie

na przekór mamie

zatroskanej

czekającej na blask tęczy

 

Co we mnie wstąpiło?

Nie wiem

Epitety przesycone złością

suną śmiało bez hamulców

ranią serce taty

milczącego

czekającego

kiedy czas we włosy mi wplecie dojrzałość

 

Wiedza nieodkryta

Skrzętnie ukryta

w zakamarkach piórnika

w kwiatki

Wiedza tajemna niezgłębiona

do końca

czeka na swoją chwilę

Oczy fizyczki

sparaliżowały ręce

ściągawka pozostała

w kryjówce

stchórzyła

niemądra

Jedynka nie była ładna

 

Otworzyć serce

Wojna

pozostawia blizny

niezabliźnione

Rozdziera serca

rozdzielonych

Zabiera życie

spragnionych miłości

Nawet miś płacze z tęsknoty

opuszczony w popłochu

I to znów ludzie ludziom zgotowali ten los

jak u Nałkowskiej

 

Strach zawitał u Sąsiadów

i w moim sercu

Otworzyłam szafę przepełnioną

zbytkiem

Oddałam pokój

Sercom potrzebującym schronienia

 

Otworzyłam na oścież serce

dotąd kamienne

Napełniłam je dobrocią

po brzegi

 

Szczęściara ze mnie

zło odeszło, a dobro zwyciężyło

środa, 3 kwietnia 2024

III miejsce w Konkursie Poetyckim "Na Początku Było Słowo" – Wiktoria Wotszel

III miejsce w Konkursie zajęła Wiktoria Wotszel z klasy VII d Publicznej Szkoły Podstawowej nr 12 im. Jana Pawła II w Stalowej Woli.

 

Zagubiona

Niebo było czarne jak staw

pozbawione życia

nieskore do pomocy

Wiatr dobijał targu z księżycem

A przeze mnie niczym wąż

prześlizgnął się strach

U nóg waruje cień

chociaż on mnie nie opuszcza

W prawo? W lewo?

Ujrzałam dziwny kapelusz mamy

Szczęście przepełniło brzegi

 

NIEZWYKŁY ŚWIADEK

Zgarbiona kapliczka

Widziała niejedno

Młodzieńców idących w bój

Czułe pożegnania zakochanych

Łzy matek strapionych

Śmierć w oczach konających

 

Żywicy krople

Spływają powoli

Po sosnowych policzkach

Tylko w pieśniach

tak pięknie umierali

 

Pragnienie dobra

Markowa

ostatnio na ustach

wierzących i niewierzących

Rodzina Ulmów

wyniesiona na ołtarze

Nareszcie!

Ratowali Żydów

mimo śmierci

zaglądającej w przestraszone oczy

 

Słowa Świętego Łukasza

„Idź i ty czyń podobnie”

zawitały w moim nastoletnim sercu

 

Pragnę

zatrzymać wichry nienawiści

niech ucichną na wieki

niech odejdą

do krainy zapomnienia

 

Pragnę

zatrzymać ognie zła

niech zgasną na zawsze

niech pobiegną

zostawiając nadzieję

 

Więc idę

Zło odpycham

Dobro stawiam na piedestale

Niech triumfuje

na wieki

wtorek, 26 marca 2024

Wyróżnienie w Konkursie Poetyckim "Na Początku Było Słowo" - Aleksandra Zuzak

Dziś prezentujemy prace zdobywczyni wyróżnienia w Konkursie Poetyckim „Na Początku Było Słowo”, Aleksandry Zuzak z klasy VII Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Stępinie.

Na dobranoc

Księżyc świeci, pora spać.

Cóż Ci Panie mogę dać?

Czy ten dzień upłynął mile?

Czy widziałeś każdą chwilę?

 

Znowu rano wcześnie wstałam

I do szkoły się udałam.

W szkole dużo się uczyłam,

Także na zawodach byłam.

 

Lecz znów wyszło tak, jak wyszło,

Coś umknęło, coś nie wyszło.

Został w sercu smutek, żal...

I za szczęściem pogoń w dal...

 

Teraz, kiedy pora spać,

Chcę Ci Panie ten dzień dać.

Może zwykły, może prosty,

Więcej smutny, mniej radosny.

 

Na dobranoc powiesz mi:

„Jeszcze przyjdą lepsze dni”.

Będę o nich marzyć, śnić…

Wierzyć w to, że warto żyć!

 

Do Jury

Rzecz się dzieje niesłychana.

Znów rymuje mi się z rana.

Zamiast zjeść coś na śniadanie,

To mnie naszło na pisanie.

 

Zaraz będą krzyki, wrzaski,

A powinny być oklaski.

Bo kto wie, co ja napiszę?

Będę drugim Mickiewiczem?

 

Wieszcz miał rymy wręcz przecudne.

Pisać jak on - to jest trudne!

Apostrofy i przenośnie...

To nie rymy częstochowskie.

 

Mało środków jest, być może

W tym porannym mym utworze.

Muszę się do Jury zwrócić,

By się w duszy mej nie smucić

 

Drodzy Państwo - bardzo mili.

Gdy będziecie w wolnej chwili,

Czytać moje wiersze skromne,

To nie myślcie sobie o mnie,

 

Że ja nie wiem o tych licznych

Zacnych środkach stylistycznych.

I nie myślcie: ,,Rany boskie!

Znowu rymy częstochowskie!”

 

Krzysiek i Rysiek

Krzysiek i Rysiek dwoma braćmi byli,

Chcieli poznawać świat niesłychany,

Lecz nic w życiu ważnego jeszcze nie odkryli,

Bo zajmowali się nałogami.

Krzysiek miał nałóg cygarów palenia,

Dymiące zwoje go otaczały,

Ale Ryśkowi powtarzał do znudzenia,

Że papierosy dodają mu chwały.

Rysiek natomiast miał jedno zadanie:

Sięgać po trunki, najlepiej codziennie.

Był agresywny przy tym niesłychanie,

Chociaż przyrzekał poprawę solennie.

Będzie spokojny, już nie będzie w dole!

Po pracy grzecznie powróci do domu …

Lecz co dzień od nowa wymyślał swawole,

O swym nałogu nie mówiąc nikomu.

Znosił to Krzysiek, nareszcie nie może,

Schodzi do Ryśka i prosi w pokorze:

Zlituj się Ryśku - dbaj o swoje zdrowie,

Zamiast wódeczki pijaj mleko krowie!

A Rysiek na to: „Wolnoć bracie w swojej chacie!”

Nic nie rzekł Krzysiek, do siebie wrócił.

Szluga zapalił, peta wyrzucił

Prosto na głowę swojego brata.

Pali się Rysiek! Pali się chata!

Rysiek do Krzyśka biegnie jak szalony,

Wołając przy tym : „Pomocy!”, Ratunku!

Teraz już jestem naprawdę zgubiony!

Przyrzekam nie nadużywać trunku!

I ty mój bracie – wołając do Krzyśka,

Musisz z nałogu swego zrezygnować!

Dzisiaj mnie taka myśl wręcz napadła:

Nałogi to śmierć, nieszczęście, choroba!

Dlatego drodzy młodzieńcy właśnie

Odsuńcie wasze nałogi w cień!

Niech wam nadzieja nigdy nie gaśnie,

Bo szczęścia wart jest każdy dzień!

Z tej to powiastki morał w tym sposobie:

Zrezygnuj z nałogów, a szczęście gotowe!

poniedziałek, 25 marca 2024

Wyróżnienie w Konkursie Poetyckim "Na Początku Było Słowo" - Oskar Gąsior

Dzisiaj rozpoczynamy publikowanie wierszy zwycięzców Konkursu Poetyckiego „Na Początku Było Słowo”. Jako pierwsze przedstawiamy prace uczestnika wyróżnionego, Oskara Gąsiora z klasy VII Szkoły Podstawowej im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Majdanie Sieniawskim.

Superbuty

Piła nożna mnie cieszy,

a czasem rozśmieszy.

Nagle komuś spadną dresy,

gdy do bramki biegnie strzelać.

Ja do gry mam superbuty!

Wygrywam mecz, gdy jestem w nie obuty!

Te superbuty polecam wszystkim.

Gdy je założysz, będziesz grał jak Lewandowski!

 

Wilki są wśród nas

Kiedy jestem zły

Czuję się jak wilk

Ostrzę zęby

Wyjadam szynkę z lodówki

Drapię pazurami ściany

Spojrzenie mam groźne

Czerwone oczy

Ostry język

Jestem groźniejszy niż pies sąsiada

Ale…

Czy tak wypada?

 

Mecz

Po boisku piłka leci,

biegną za nią wszystkie dzieci.

Dwie drużyny, dwóch bramkarzy,

wygrać mecz dziś każdy marzy.

Wkład wysiłku tu jest duży

czy to w słońcu, czy w kałuży.

Jutro remis, dziś wygrana,

każdy padnie na kolana.

Na trybunach przesiadują

krzyczą, wrzeszczą, dopingują.

Wam kibicom dziękujemy,

dobrze grać obiecujemy.

czwartek, 21 marca 2024

Konkurs „Na Początku Było Słowo” rozstrzygnięty!

21 marca 2024 r., w Światowym Dniu Poezji”, miał miejsce finał Konkursu Poetyckiego „Na Początku Było Słowo”. Wzięło w nim 32 uczestników z klas VII i VIII szkół podstawowych z terenu województwa podkarpackiego, m.in. z Kaszyc, Majdanu Sieniawskiego, Mielca, Piwody, Przemyśla, Rzeszowa, Stalowej Woli, Stępiny, Tarnobrzegu, Woli Mieleckiej, Wróblika Szlacheckiego. Młodzież podejmowała w swych wierszach bardzo różnorodną problematykę, np. anioły, baśnie, miłość, pisanie, pory roku, przyjaźń, przyroda, szkoła, wiara, zwierzęta, życie. Poziom prac nadesłanych na konkurs był wysoki, więc jury stanęło wobec trudnego zadania. Ostatecznie wyłoniono grono laureatów:

I miejsce – Antonina Mrowiec z kl. VII d Szkoły Podstawowej nr 12 w Stalowej Woli

II miejsce – Nikola Mozgawa z kl. VII d Szkoły Podstawowej nr 12 w Stalowej Woli

III miejsce – Wiktoria Wotszel z kl. VII d Szkoły Podstawowej nr 12 w Stalowej Woli

Wyróżnienie – Aleksandra Zuzak z kl. VII Szkoły Podstawowej w Stępinie

Wyróżnienie – Oskar Gąsior z kl. VII Szkoły Podstawowej w Majdanie Sieniawskim

Serdecznie gratulujemy zarówno zwycięzcom, jak i pozostałym uczestnikom. Żałujemy, że nie mogliśmy nagrodzić wszystkich! Utwory laureatów będą publikowane codziennie na stronie internetowej szkoły w zakładce „Biblioteka” i na blogu biblioteki szkolnej.

Zapraszamy do udziału w VI edycji Konkursu już za rok!

czwartek, 14 marca 2024

Poszło jak z płatka

Dzisiaj prezentuję trzecią część cyklu o ciekawej etymologii popularnych powiedzeń. Nie przedłużając wstępu, przechodzę do rzeczy.

1. Spalić na panewce – Chodzi o fragment stawu biodrowego czy silnika?

Ani o jedno, ani o drugie. Chodzi tu o część dawnej broni palnej. Umieszczało się na niej proch i podpalano, co inicjowało wyrzuceni kuli. Czasem jednak proch spalał się w całości na panewce, powodując tym samym brak wystrzału.

2. Zrobić kogoś na szaro – A dlaczego nie na biało lub czarno?

To powiedzenie ma pochodzenie bardzo stare, sięga bowiem czasów starożytnych. W teatrze greckim każda postać dramatu nosiła odpowiednio uformowane i barwione szaty. Każda szata zaznaczała, jaki był status danego bohatera. Ci ubierani na szaro grali złodziei i innych oszustów.

3. Tajemnica poliszynela – Czyja?!

Pozostajemy w kręgu teatru, tym razem nowożytnego. Poliszynel (z francuskiego Polichinelle) był to typ postaci w komedii dell’arte. Tęgi, garbaty, pozbawiony dobrych manier, rozsiewał plotki i dzielił się z publicznością informacjami, które miały pozostać tajne. W ten sposób tajemnice zostawały upublicznione.

4. Palma mu odbija – Cała palma czy same liście?

Otóż „palma” od czasów starożytnych jest synonimem laurów, wygranej, zwycięstwa („palma pierwszeństwa”). Czasem sukces powodował, że zwycięzca za mocno upajał się swoim sukcesem i gardził innymi. Zdarzało się też, nie był w stanie poradzić sobie psychicznie z tak wielkim triumfem i popadał w szaleństwo.

5. Nocny marek – Znowu małą literą!

Tak, ponieważ ów „marek” to nie imię, a męski odpowiednik mary, zjawy, nocnej zmory. Słowo to oznaczało dawniej pokutującą duszę. Z tym powiedzeniem łączy się ściśle „tłuc się jak marek po piekle”.

6. Od Sasa do Lasa – Tym razem duże litery!

Wyrażenie wzięło się od konfliktu Augusta II Mocnego Sasa ze Stanisławem Leszczyńskim. Już wtedy powstało powiedzenie „jedni do Sasa, drudzy do Lasa”, które później ewoluowało do dzisiejszej formy.

7. Być nie w sosie – A w czym, w zupie?

To nie kulinaria. Uważano dawniej, że nastrojami człowieka i jego temperamentem rządzą cztery „humory” i „sos”. Za humory uważano płyny: krew, żółć, żółć czarną i flegmę. Gęsty śluz, ze względu na konsystencję, nazywano sosem. Stąd wziął się początek bycia „w dobrym sosie” albo „w złym sosie”, a później „być nie w sosie”.

8. Do grobowej deski – Bo trumna była z desek?

Nie. W XIX wieku istniał ludowy zwyczaj kładzenia zmarłego na ławie lub desce otoczonej świecami. Tak wystawione ciało odwiedzała rodzina, sąsiedzi, nieraz cała wieś. W nocy czuwano przy nim. Odbicie tego powiedzenia znajdujemy w wiejskiej przyśpiewce: „Umarł Maciek, umarł i leży na desce…”.

9. Szwarc, mydło i powidło – Co to jest, ten szwarc?

Powiedzenie odzwierciedla asortyment dawnych sklepików kolonialnych. Ów „Szwarc” pochodzi z języka niemieckiego, w którym przymiotnik „schwarz” oznacza „czarny”. Szwarcem nazywano zaś czarną pastę do butów.

10. Poszło jak z płatka – Z płatka kwiatka?

Płatek w tym powiedzeniu to mały kawałek tkaniny, w który kobiety sprzedające na dawnym targu zawijały towar. Po powrocie do domu było go bardzo łatwo rozpakować – wystarczyło pociągnąć za brzeg materiału i samo się odwijało.

11. Pieniądz nie śmierdzi (pecunia non olet) – Właściwie skąd to powiedzenie?

Słowa te wypowiedział niejaki cesarz Wespazjan w odpowiedzi na zarzut… opodatkowania latryn.