piątek, 21 grudnia 2018

56. Wesołych świąt!



Wszystkim naszym czytelnikom i sympatykom
Życzymy
radosnych, spokojnych świąt,
szczęśliwego roku 2019
i dobrej zabawy przy świątecznej lekturze.



piątek, 14 grudnia 2018

55. Justyna - Mistrzyni Pióra



Pracowita, ambitna, wesoła, wszędzie jej pełno.


Pobiegnie na zbiórkę „Strzelca”, weźmie udział w akademii, zrobi zdjęcia, pomoże w organizacji dowolnej imprezy, przygotuje z koleżankami 150 kotylionów…


Justyna jest jednak przede wszystkim poetką.


Wiersze pisze, odkąd pamięta. Doszła już nawet do takiej wprawy, że w szalonym konkursie „Tworzydło Poetyckie” zajęła II miejsce w konkurencji pisania wierszy na zadany temat… na czas.


Pomimo młodego wieku ma już na swoim koncie debiutancki sukces – ukazał się drukiem jej pierwszy poetycki tomik.
Więcej na temat naszej Mistrzyni Słowa można przeczytać TUTAJ.

piątek, 7 grudnia 2018

54. Poznajmy Sebastiana!

KK: Witam Cię, Sebastianie. Przedstaw nam się i powiedz kilka słów o sobie.
S: Witam serdecznie. Nazywam się Sebastian Decowski, pochodzę z bardzo małej miejscowości, na co dzień uczęszczam do naszej szkoły i mieszkam w tutejszym internacie.


KK: Powiedz nam coś więcej na temat dyscypliny sportu, którą się zajmujesz – przyznam, że dla mnie to przysłowiowa „czarna magia”.
S: Dyscypliną, którą się zajmuję, jest szeroko pojęte MMA, czyli Mieszane Sztuki Walki – z angielskiego Mixed Martial Arts.


KK: Kiedy zacząłeś swą przygodę z tym sportem i co Cię do tego skłoniło?
S: Od dziecka byłem bardzo aktywną osobą i sport sprawiał mi wielką frajdę. Nie były to żadne sporty walki, tylko, jak u większości młodych chłopców, całym światem i wizją na spektakularną przyszłość była piłka nożna. Z tego też względu uczęszczałem do gimnazjum sportowego, gdzie mogłem łączyć w efektywny sposób naukę ze swoją pasją. Niestety – lub właśnie „stety” – pewnego dnia przytrafiła mi się niemiła kontuzja, na tyle poważna, że lekarze przekreślili wszystkie moje plany i dotychczasowe marzenia. Po ukończeniu gimnazjum sportowego wiedziałem, że muszę wybrać szkołę, która zapewni mi dobry start w przyszłość i tak trafiłem do naszej placówki. To właśnie tutaj poznałem pewnego chłopaka (może nazwiska nie będę wymieniał), który mocno mnie zainspirował, a dokładnie – jego osiągnięcia w sportach walki. Szybko znalazłem klub, w którym trenuje i po prostu tam się udałem.


KK: Jak wyglądały twoje początki z tym sportem? Czy od początku wiedziałeś, że właśnie z nim chcesz związać swą przyszłość?
S: Początki nie były takie kolorowe. Pierwszy trening pamiętam do dziś, nawet techniki, które na nim poznałem. Gdy wszedłem do salki i ujrzałem te liczne puchary oraz pasy mistrzowskie, to już wiedziałem, że nie będzie łatwo. Przyszedł czas rozgrzewki. Wtedy myślałem, że jako piłkarz mam dobrą kondycję i wytrzymałość, ale bardzo szybko te myśli wyparowały. Już po samej rozgrzewce miałem dość, a gdzie znaleźć siły do dalszej części treningu? Ale jakoś przeżyłem. Często wracając do internatu dużo rozmyślałem nad sensem dalszych treningów, ponieważ większość technik, które poznawaliśmy, sprawiała mi wiele trudności. Jednak później widziałem coraz większe efekty i coraz więcej czasu poświęcałem treningom, zostawałem również na treningi grupy zaawansowanej, by tylko móc popatrzeć, jak trenują i walczą zawodowcy.


KK: Jak widać, ciężka praca się opłaciła. Jesteś aktualnym Mistrzem Polski w kategorii do 61 kg – może coś więcej nam o tym opowiesz?
S: Mistrzostwo Polski było moim głównym celem. Zawsze, gdy byłem zmęczony i wyczerpany, wyobrażałem sobie, jak wyczytują moje nazwisko i ogłaszają nowego Mistrza Polski. To właśnie ta chwila była zapłatą za wszystkie moje wyrzeczenia i poświęcenia.


KK: A zatem zapytam: jakie są Twoje dalsze plany na przyszłość?
S: Wolę pracować w ciszy, nie lubię chwalić się swoimi planami. Według mnie to przynosi lepsze rezultaty. Ale mogę obiecać, że poprzeczkę stawiam sobie bardzo wysoko i będę dążył za wszelką cenę do zrealizowania swych marzeń.


KK: Może na koniec powiesz nam, jak udaje Ci się łączyć naukę z czasem, który poświęcasz na sport?
S: Może zabrzmi to absurdalnie, lecz im mniej czasu mam na naukę w ciągu dnia, tym ta nauka staje się efektywniejsza. Gdy miałem kontuzję, która uniemożliwiała mi trenowanie, teoretycznie miałem więcej czasu na naukę, lecz ta nauka w ogóle nie wchodziła mi do głowy. Mimo że często muszę uczyć się nocami, sprawia mi to ogromną satysfakcję, gdy odnoszę również liczne sukcesy edukacyjne.


KK: A zatem udało Ci się spełnić swój główny cel. Może jednak zdradzisz nam coś więcej na temat przyszłości?
S: Należę do osób, które więcej robią niż mówią, ponieważ życie lubi weryfikować ludzkie zamierzenia. Na przykład 16 października miałem wystąpić na Mistrzostwach Europy w Sambo, gdzie byłem głównym faworytem do zdobycia tytułu mistrzowskiego. W przeddzień wyjazdu pojawiła się wysoka gorączka, która mi go uniemożliwiła. Byłem załamany, ponieważ bardzo mocno nastawiłem się na ten turniej i świetnie się do niego przygotowałem. No ale... Zaraz po tym, gdy wyzdrowiałem, dostałem propozycję walki, ponieważ pewien zawodnik wskutek przygotowań doznał kontuzji. Wprawdzie miałem jedynie tydzień na przygotowanie, ale od razu się zgodziłem, ponieważ chciałem w jakimś stopniu wykorzystać to, co już zrobiłem wcześniej. Mimo sporych przeciwności losu, udało się skończyć walkę przed czasem. Nie będę ukrywał, że w znacznym stopniu jestem nastawiony na zawodowstwo i swoją przyszłość wiążę z tym sportem.


KK: Dziękuję za rozmowę, gratuluję sukcesów i życzę powodzenia. Myślę, że cała szkoła trzyma za Ciebie kciuki.


wtorek, 27 listopada 2018

53. Konkurs „PRZEtwory Literackie” rozstrzygnięty!



W jesiennym konkursie „PRZEtwory Literackie” wzięło udział 30 uczniów. Wszyscy próbowali odgadnąć, jakie książki ukryły się w słoikach, co nie było zadaniem łatwym. Nawet ci, którzy rozpoznali tytuły, mieli problem z dopasowaniem do nich imion i nazwisk autorów lub podtytułów konkretnych tomów.
Oto prawidłowe odpowiedzi:
Słoik 1 – Charles Dickens, Opowieść wigilijna
Słoik 2 – Adam Mickiewicz, Pan Tadeusz
Słoik 3 – Stephenie Meyer, Zmierzch
Słoik 4 – wielu autorów, Biblia
Słoik 5 – J. K. Rowling, Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Autorami precyzyjnych, bezbłędnych odpowiedzi są:
Dominika Lisak z kl. I p LO oraz Maciej Gacek z kl. IV e T.

Gratulujemy zwycięzcom i prosimy o odebranie symbolicznych (ale jakże atrakcyjnych!) nagród w bibliotece szkoły, a wszystkich uczniów zapraszamy do udziału w kolejnej edycji konkursu za rok.

poniedziałek, 15 października 2018

52. Uwaga, książki zamknięte w słoikach!


Uwaga, uwaga!
Biblioteka szkolna zaprasza do konkursu „PRZEtwory Literackie”.


Tym razem odgadujemy, jakie książki ukryły się w słoikach. Konkurs trwa przez cały październik.


Oglądajcie, potrząsajcie, zgadujcie!


poniedziałek, 8 października 2018

51. Najmniejsza książka świata


Książkę, która zmieściłaby się w uszku igły, wydali w 2013 roku oczywiście mistrzowie miniaturyzacji – Japończycy. Uzyskali tym samym wpis do Księgi rekordów Guinnessa. Najmniejsza książka świata została wydana w tokijskiej firmie Toppan Printing. Wielkość książki wynosi 0,75 milimetra. Ma 22 strony i nosi tytuł „Kwiaty czterech pór roku”. Zawiera biało-czarne ilustracje kwiatów występujących w Japonii, między innymi kwitnącej wiśni i śliwy. Egzemplarz książki (wraz z zestawem powiększającym do czytania) można kupić za niecałe 30 000 jenów japońskich (czyli około 1000 zł).

(źródło: Internet)

W 2016 roku rekord Japończyków pobił rosyjski fizyk, Władimir Aniskin. Jego książka ma wymiary 0,07 mm na 0,09 mm – jest więc aż 88 razy mniejsza od japońskiej! Skonstruowana została na zasadzie segregatora. Jej kartki obracają się, połączone drucikiem wolframowym o średnicy 5 mikronów. Miniksiążka mieści się na przekrojonym na pół ziarenku maku. Nosi tytuł „Mańkut” i zawiera nazwiska rosyjskich rzemieślników, którzy mają na swoim koncie wybitne osiągnięcia, w tym samego Aniskina.

(źródło: Internet)

poniedziałek, 17 września 2018

50. Ławeczki zapraszają


Kto już widział te śliczne ławeczki wykonane na kształt otwartej książki? Stanęły na dziedzińcu Millenium Hall.



Szkoda, że nie zatrzymamy ich na zawsze, bo stanowią część większej akcji pod nazwą „Zaczytany Szlak”.


Ich pomysłodawcami i projektantami są znane osoby ze świata kultury (jak chociażby Mateusz Damięcki, Joanna Jabłczyńska, Andrzej Mleczko, Małgorzata Ostrowska, Beata Pawlikowska), a wykonawcami artyści plastycy.


Przywiozła je do nas Fundacja Zaczytani.org i można na nich naprawdę usiąść, odpocząć, poczytać albo zeskanować kod QR i pobrać audiobooka przypisanego do danej ławki.



Ławeczki są po prostu prześliczne!





Stanęły u nas w sierpniu, a więc na jakiś czas przed Narodowym Czytaniem i zapowiadają nadejście Targów Książki, które odbędą się końcem września.


  
Zapraszają do siadania...



Żal, że nie zostaną na stałe.





poniedziałek, 10 września 2018

49. Narodowe Czytanie po raz siódmy


Tegoroczna, siódma już edycja Narodowego Czytania odbyła się 8 września. Kto chciał i kto mógł, oddawał się tego dnia lekturze „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego. W akcji uczestniczyli również uczniowie naszej szkoły.


poniedziałek, 3 września 2018

48. Zaczynamy nowy rok szkolny


Kochani, powrót do szkoły po dwóch miesiącach błogiego lenistwa nie musi boleć! Wystarczy, że weźmiecie do ręki dobrą książkę. Skąd ja wziąć? Wiadomo – ze szkolnej biblioteki!
Zapraszamy
i czekamy na Was :)


piątek, 22 czerwca 2018

47. Wakacje!

Radosnych, beztroskich, udanych wakacji
życzą
nauczyciele bibliotekarze
Zespołu Szkół nr 2 im. Tadeusza Rejtana w Rzeszowie
Udanego wypoczynku i do zobaczenia we wrześniu!
Koniecznie zabierzcie z sobą na wakacje książkę!


poniedziałek, 14 maja 2018

45. Książkowy rekord


Australijski wydawca James Gordon Cheers może poszczycić się największą książką, jaka została wydana na świecie.


Jest to atlas zatytułowany „Ziemia”, mający wymiary 1,8 m na 2,75 m. Ukazał się w 31 egzemplarzach, liczy 300 stron i waży prawie 253 kilogramy.


Kosztuje jedyne 100 000 dolarów, więc kto chce, może sobie taki egzemplarz zamówić :)


poniedziałek, 23 kwietnia 2018

44. Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich


Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich ustanowiło w 1995 roku UNESCO na wniosek rządu Hiszpanii i Międzynarodowej Unii Wydawców. Celem Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich jest promocja czytelnictwa, edytorstwa i ochrony własności intelektualnej. To święto obchodzimy co roku 23 kwietnia. Data jest nieprzypadkowa i symboliczna. W tym dniu w 1616 roku zmarli wielcy pisarze i historycy światowej sławy. Według kalendarza juliańskiego 23 kwietnia zmarł angielski dramaturg – William Shakespeare. Według kalendarza gregoriańskiego jest to też data śmierci peruwiańskiego historyka Inca Garcilaso de la Vega oraz hiszpańskiego pisarza Miguela de Cervantesa. 23 kwietnia przypada również rocznica śmierci lub urodzin innych wybitnych pisarzy. Należą do nich między innymi: Manuela Mejía Vallejo Maurice’a Druona, Vladimir Nabokov, Josep Pla i Halldór Laxness.
Obchody Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich rozpoczęły się dopiero w 1995 roku, ale ich pomysł narodził się znacznie wcześniej. W 1926 roku, w Katalonii, wystąpił z nim wydawca z Walencji – Vicente Clavel Andres. Hiszpania jest więc prekursorem tego święta. Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich obchodzi się tam już od lat trzydziestych XX wieku. W Katalonii, z której się wywodzi, jest powiązany ze świętem narodowym. 23 kwietnia przypada także święto patrona – świętego Jerzego. Zgodnie z wieloletnią tradycją w Katalonii panie dostają czerwone róże. Jest to symbol krwi smoka, którego pokonał święty Jerzy. Aby odwdzięczyć się mężczyznom za ten upominek, kobiety dają im książki. Tym samym nawiązują do Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich.
Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich staje się coraz popularniejszy. UNESCO postanowiło więc stworzyć tytuł Światowej Stolicy Książki, który co roku przechodzi w „nowe ręce”. Jest to dowód wdzięczności i uznania dla miasta, które promuje czytelnictwo. W 2018 r. są to Ateny.
Pierwsza międzynarodowa konwencja, której przedmiotem była ochrona praw autorskich dzieł literackich i artystycznych, pochodzi z 1886 roku. Dopiero jednak siedemdziesiąt lat później, w roku 1956, zaczęła obowiązywać Powszechna Konwencja do spraw Copyright ©. Dwadzieścia lat później przystąpiła do niej Polska. Znak Copyright ©, czyli zastrzeżenia praw autorskich, możemy zobaczyć na różnego rodzaju wydawnictwach: książkach, filmach, płytach itd.
Z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich życzymy:
wydawcom – rozmysłu,
autorom – wytrwałości,
a jednym i drugim – czytelników!




piątek, 20 kwietnia 2018

43. Skrótowce

SKRÓTOWCE


W języku polskim bardzo wyraźnie uwidacznia się tendencja do skracania i uproszczania wypowiedzi. Jej przejawem jest obecność skrótowców. Wśród nich wyróżniamy:
- literowce, czyli skrótowce składające się z pierwszych liter pełnej nazwy i odczytywane jako połączenie tych liter, np. Polskie Koleje PaństwowePKP,
- głoskowce, czyli skrótowce składające się z pierwszych liter wyrazów tworzących pełną nazwę, ale odczytywanych jako głoski, np. Zakład Ubezpieczeń Społecznych – ZUS,
- sylabowce, czyli skrótowce, w których poszczególnym wyrazom stanowiącym pełną nazwę odpowiadają kolejne sylaby, np. Państwowa Fabryka WagonówPafawag,
- skrótowce mieszane, mające charakter częściowo literowy, a częściowo głoskowy lub sylabowy, np. Centrala Przemysłu Ludowego i ArtystycznegoCepelia.


Bibliografia:
1. Malczewski Jan, Słownik szkolny. Nauka o języku, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1990.
2. Śliwińska Anna, Język polski. Matura na 100%, Wydawnictwo Szkolne PWN, Warszawa 2005.

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

42. Budowa słowotwórcza wyrazu. Tworzenie nowych wyrazów w języku polskim


BUDOWA SŁOWOTWÓRCZA WYRAZU. TWORZENIE NOWYCH WYRAZÓW
W JĘZYKU POLSKIM


Wyraz to głoska lub zespół głosek mający jakieś znaczenie.

Wyraz składa się z morfemów.

Wyrazy tworzą rodziny, a o ich pokrewieństwie świadczy podobieństwo postaci wyrazów i podobieństwo podstawowego znaczenia.

Wyrazy pochodne powstają poprzez dodanie do podstawy słowotwórczej formantu:

podstawa słowotwórcza + formant = wyraz pochodny

Podstawa słowotwórcza jest to ta część wyrazu, która jest wspólna dla wyrazu podstawowego i wyrazu pochodnego.

Najmniejszy element powtarzający się w całej rodzinie wyrazów to rdzeń.

Formant to element, za pomocą którego został utworzony wyraz pochodny i którym różni się od wyrazu podstawowego.

Wyróżniamy trzy rodzaje formantów:
- przedrostek (prefiks) – cząstka występująca przed podstawą słowotwórczą, np. na-uczyć,
- przyrostek (sufiks) – cząstka występująca po podstawie słowotwórczej, np. pis-arz,
- wrostek (interfiks) – cząstka łącząca podstawy słowotwórcze, np. dług-o-pis.

Nowe wyrazy w języku polskim mogą powstawać również w wyniku derywacji wstecznej, czyli przez odrzucenie części wyrazu podstawowego, np. czołgać się – czołg.

Nowe wyrazy powstają też w wyniku łączenia w całość dwóch lub więcej wyrazów:
- zestawienia – połączenia dwóch lub więcej wyrazów, które razem tworzą nazwę określonego przedmiotu, np. maszyna do szycia,
- zrosty – zespolenia dwóch lub więcej wyrazów, pisane łącznie i traktowane jak jeden wyraz pod względem akcentu, ale zachowujące samodzielność składniową, np. Białystok, Rzeczpospolita, Wielkanoc,
- złożenia – pełne zespolenia dwóch członów wyrazów najczęściej za pomocą formantów:
-o-, -i-, -y-, np. samochód, wiercipięta.


Bibliografia:
1. Malczewski Jan, Słownik szkolny. Nauka o języku, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa 1990.
2. Śliwińska Anna, Język polski. Matura na 100%, Wydawnictwo Szkolne PWN, Warszawa 2005.