piątek, 29 października 2021

311. Uroczystość Wszystkich Świętych

1 listopada każdego roku obchodzimy uroczystość Wszystkich Świętych. Jest to katolickie święto ku czci wszystkich tych, którzy po śmierci zostali zbawieni i przebywają w niebie. Uroczystość ta powiązana jest z przypadającym na 2 listopada Dniem Zadusznym, czyli Świętem Zmarłych. Zwyczajowo odwiedzamy cmentarze w dzień Wszystkich Świętych, kultywując pamięć o zmarłych krewnych, przyjaciołach, nauczycielach i wszystkich tych, którzy za życia byli dla nas ważni. Starajmy się pamiętać także o tym, aby zapalić świeczkę na grobach opuszczonych, których nikt już nie odwiedza i na mogiłach bohaterów lub męczenników.

/pixabay.com/


Kwitną zniczami

ciemne chodniki.

Jesienne kwiaty,

błędne ogniki

palą się znicze.

 

Dziesiątki, setki,

tysiące zniczy...

Nikt ich nie zliczy...

 

Przechodzą ludzie,

schylają głowy.

Wśród żółtych liści

listopadowych

palą się znicze...

(Danuta Wawiłow, Znicze)

/pixabay.com/


środa, 27 października 2021

310. Patroni roku 2022

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ogłosił nazwiska wybitnych Polaków, którzy będą patronować różnym działaniom w sferze kultury w roku 2022.

1. MARIA KONOPNICKA – pisarka, poetka, tłumaczka i publicystka. W 2022 roku przypada 180 rocznica jej urodzin. Autorka pieśni patriotycznej Rota oraz licznych utworów dla dzieci i dorosłych.

Maria Konopnicka /źródło: Wikipedia/


2. JÓZEF WYBICKI – autor Pieśni Legionów Polskich we Włoszech, która w 1927 roku stała się naszym hymnem narodowym. W 2022 roku minie 225 lat od powstania tego utworu.

Józef Wybicki /źródło: Wikipedia/


3. WANDA RUTKIEWICZ – polska himalaistka światowej sławy. Jako trzecia kobieta na świecie i pierwsza Polka zdobyła szczyt Mount Everest, a jako pierwsza kobieta – szczyt K 2.

Wanda Rutkiewicz /źródło: Wikipedia/


4. MARIA GRZEGORZEWSKA – twórczyni pedagogiki specjalnej w Polsce, była także tyflopedagogiem i tyflopsychologiem, działała społecznie. W uchwale sejmowej przypomniano jej zdanie: „Piękne słowa tylko szkodę przynoszą, jeśli nie są poparte czynem, choćby próbą działania”.

Maria Grzegorzewska /źródło: encyklopedia.pwn.pl/


czwartek, 21 października 2021

309. Międzynarodowy Dzień Mediacji

Co roku w trzecim tygodniu października przypada Międzynarodowy Dzień Mediacji. W roku 2021 przypada on na 21 października.

Mediacja to próba doprowadzenia do ugodowego, satysfakcjonującego obie strony rozwiązania konfliktu na drodze dobrowolnych negocjacji z udziałem osoby trzeciej, neutralnej – mediatora.

Mediacje można prowadzić także w szkole. Mediatorem w tym wypadku powinna być osoba ciesząca się zaufaniem uczniów: nauczyciel lub uczeń (mediator rówieśniczy).

Zachęcamy do porozumiewania się bez konfliktu, a także do zgłaszania problemów z rozwiązywaniem konfliktów do szkolnych mediatorów: p. Katarzyny Kadyjewskiej – mediatora dorosłych i p. Kamili Blok – mediatora młodzieży.

/Pixabay.com/


czwartek, 14 października 2021

308. Warszawa – miasto Wokulskiego

Warszawa – miasto Wokulskiego

 

Miasto to jeden z najciekawszych motywów w prozie dziewiętnastowiecznej. Pisarzy, zwłaszcza realistów, interesowało pokazanie przekroju, panoramy społeczeństwa, analizowanie procesów w nim zachodzących. Dynamiczny rozwój cywilizacyjny, a więc także rozrastanie się miast, stanowiły wyśmienity materiał dla badawczej działalności pisarzy pozytywistycznych.

W latach 1878 – 1879, czyli w czasie, gdy toczy się akcja powieści, Warszawa była miastem gubernialnym. Od około 1875 r. systematycznie przebudowywano niektóre miejskie budynki na modłę wschodnią, dodając np. cerkiewne, cebulaste kopułki na kościele św. Aleksandra czy Pałacu Staszica. Językiem urzędowym był rosyjski, stąd wszystkie szyldy pisano cyrylicą. W wyniku represji popowstaniowych zlikwidowano najpierw uniwersytet, krótko też funkcjonowała Szkoła Główna, ostatecznie przemianowana na cesarski uniwersytet rosyjski.

W powieści Prusa Warszawa jest miastem jakby o wydartym sercu, brakuje bowiem symboli niepodległej Polski – Zamku Królewskiego, Starego Miasta. Krakowskie Przedmieście, przy którym znajduje się sklep Wokulskiego, biegnie jak gdyby w pustkę. Prus unika również sygnałów mówiących o zmianach Warszawy pod rosyjską administracją. W powieści w zasadzie nie ma też Rosjan – poza partnerem w interesach Wokulskiego, Suzinem. Wszystkie te pominięcia autora wynikają z konieczności używania przez pisarzy pozytywistycznych języka ezopowego. Pominięcie rosyjskiego panowania w Warszawie sygnalizowało patriotyzm autora.

czwartek, 7 października 2021

307. Jak interpretować wiersz?

Jak interpretować wiersz?

 

I.

Czytając utwór (najlepiej kilkakrotnie), podkreśl wersy lub wyrażenia, na które zwróciłeś uwagę. Pozwoli to na znalezienie własnej ścieżki interpretacyjnej. Można również stawiać znaki obok każdego obrazu poetyckiego, strofy lub wersu, które są zrozumiałe oraz pytajniki obok tych niezrozumiałych lub których sens wydaje się niejasny.

II.

Zwróć uwagę na tytuł.

Tytuł identyfikuje utwór, często wskazuje drogę interpretacji. Zastanów się, jaki charakter ma tytuł:

- Czy jest pytaniem, zaproszeniem czytelnika do rozmowy? (np. C. Miłosz, Ars poetica?)

- Czy wskazuje bezpośrednio na gatunek wiersza i realizowane w nim zasady poetyckie? (np. A. Mickiewicz, Oda do młodości)

- Czy powraca w wierszu jako refren – co wskazuje na wiersz-piosenkę, wiersz rytmiczny, melodyjny? (np. A. Mickiewicz, Nad wodą wielką i czystą…)

- Czy jest stwierdzeniem, oznajmieniem? (np. C. K. Norwid, Mój ostatni sonet)

- Czy jest zwrotem do adresata? (np. J. Kasprowicz, Witajcie, kochane góry…)

- Czy jest grą językową? (np. M. Białoszewski, Mironczarnia)

- Czy zawiera jakiś motyw? (np. J. Wittlin, Stabat Mater)

- Czy tytuł jest metaforyczny? (np. M. Białoszewski, Szare eminencje zachwytu)

- Czy ma charakter prowokacyjny lub jest przewrotny? (np. J. Ficowski, Modlitwa do świętej wszy)

III.

Zwróć uwagę na autora wiersza.

Warto wiedzieć, kim jest autor utworu: w jakiej epoce żył, do jakiego pokolenia lub grupy poetyckiej przynależał, czy był tradycjonalistą, czy poetą awangardowym. Dzięki temu łatwiej ci będzie dostrzec kontekst biograficzny, pomocny w interpretacji tekstu.

IV.

Określ temat wiersza

Zastanów się, o czym jest wiersz, jaki jest jego główny problem. Może utwór jest:

- poetyckim manifestem (np. A. Asnyk, Do młodych),

- dramatycznym apelem skierowanym do odbiorców (np. T. Różewicz, Lament),

- hołdem poety złożonym innemu poecie, Bogu, artyście itp. (np. C. K. Norwid, Fortepian Szopena),

- miłosnym wyznaniem (np. A. Mickiewicz, Do Laury),

- rozrachunkiem poety, np. z samym sobą (np. T. Różewicz, bez),

- poetyckim testamentem (np. J. Słowacki, Testament mój),

- wyrazem uczuć: rozpaczy, zwątpienia, zachwytu itp. (np. K. Przerwa-Tetmajer, Konaj, me serce),

- filozoficzną refleksją (np. J. Kochanowski, Pieśń XX [Miło szaleć…]),

- szokującym konceptem poetyckim, oryginalnym pomysłem (np. J. A. Morsztyn, Do trupa),

- wyznaniem człowieka końca wieku (np. K. Przerwa-Tetmajer, Koniec wieku XIX),

- opisem pięknego krajobrazu (np. L. Staff, Wysokie drzewa).

V.

Określ typ liryki ze względu na rodzaj wyrażanych w wierszu przeżyć. Zastanów się, czy utwór należy do liryki:

- miłosnej (np. B. Leśmian, W malinowym chruśniaku),

- refleksyjnej (np. W. Szymborska, Sto pociech),

- filozoficznej (np. J. Kochanowski, Pieśń IX [Nie porzucaj nadzieje…]),

- religijnej (np. J. Baka, Uwaga wieczorna),

- patriotycznej (np. A. Mickiewicz, Reduta Ordona),

- politycznej (np. J. Kochanowski, Pieśń XIV [Wy, którzy pospolitą rzeczą władacie…]),

- autotematycznej (np.  L. Staff, Ars poetica),

- funeralnej (np. W. Szymborska, Nagrobek),

- pejzażowej (np. K. Przerwa-Tetmajer, Melodia mgieł nocnych).

VI.

Określ dominantę kompozycyjną i stylistyczną.

Żeby określić dominantę kompozycyjną, sprawdza się, czy struktura wiersza jest zorganizowana według jakiegoś formalnego chwytu. Typ dominanty kompozycyjnej zależy od rodzaju liryki, gatunku lub organizującego tekst zabiegu składniowego. W liryce bezpośredniej dominantę kompozycyjną stanowi najczęściej podmiot liryczny, w pośredniej – typ obrazowania (realistyczny, fantastyczny, deformujący).

Dominanta stylistyczna to centralny element stylu danego utworu, któremu podporządkowane zostały inne składniki językowej budowy wiersza. Dominantą może stać się dowolny składnik językowy, np.:

- nagromadzenie metafor,

- nagromadzenie neologizmów,

- instrumentacja głoskowa,

- rozpoczynanie kolejnych wersów od tych samych słów (anafora),

VII.

Scharakteryzuj konstrukcję podmiotu lirycznego i adresata.

Zastanów się nad następującymi zagadnieniami:

- Kim jest osoba mówiąca w wierszu („ja” liryczne): filozofem, mędrcem, poetą, wędrowcem, kochankiem itp.? Co na to wskazuje?

- Czy możemy go utożsamić z autorem utworu? (podmiot autorski)

- Czy mówi wprost (liryka bezpośrednia), czy ukrywa się za elementami świata przedstawionego (liryka pośrednia)?

- Jaką postawę przyjmuje podmiot liryczny wobec tego, co mówi (np. humor, ironia, dystans, zaangażowanie)?

- Do kogo mówi podmiot liryczny? Czy to wiersz skierowany do konkretnego adresata?

- Jakie są relacje między podmiotem a adresatem: dystans (ja – ty, ja – wy) czy identyfikacja (my, ja – my)?

VIII.

Wyodrębnij pozostałe elementy świata poetyckiego.

Odpowiedz sobie na pytania:

- Z jakim rodzajem liryki masz do czynienia (bezpośrednią – osobistą, roli, maski; pośrednią – opisową, sytuacyjną; inwokacyjną)?

- Co dzieje się w wierszu: czy masz do czynienia ze statycznym opisem,
czy wydarzeniem, dynamiczną akcją?

- Z jakim sposobem obrazowania masz do czynienia:

  •  realistycznym – opisywana rzeczywistość ma odzwierciedlenie w realnym świecie
  •  fantastycznym – wprowadzenie elementów niemających swoich odpowiedników w realnym świecie
  •  przekształcającym – w kreowanym świecie pozostaje wiele elementów realnych, ale są one celowo wprowadzone w nowe, niezwykłe związki, przekształcone i zdeformowane

IX.

Przeanalizuj kolejne obrazy poetyckie, motywy.

To etap, kiedy powinieneś przyjrzeć się każdemu wersowi wiersza i pozwolić na  skojarzenia, wyjaśnienia, interpretacje. Z drobnych elementów – obrazów możesz zbudować całość i krok po kroku odsłonić wizję świata, tłumaczyć sens całości.

Sposoby analizowania:

- odczytywanie sensów kolejnych strof – każda strofa  ukazuje jeden obraz albo motyw i budzi konkretne skojarzenia,

- postawienie hipotezy interpretacyjnej, a następnie wyszukiwanie w wierszu argumentów, które ją udowodnią i potwierdzą,

- rozważanie każdego motywu w kontekście filozoficznych rozważań i odwołań do tradycji.

X.

Poszukaj odwołań do tradycji kultury.

Odwołania są ważnym elementem, bowiem nie tylko świadczą o oczytaniu i umiejętności kojarzenia faktów, ale też umieszczają wiersz w kręgu literackiej tradycji. Nie można interpretować dzieła samego w sobie, w oderwaniu od bogactwa kulturowego kraju, szerszych odwołań.

W poezji często znajdujemy odwołania do dwóch najważniejszych filarów kultury: starożytności i Biblii.

Interpretując poszczególne motywy, staraj się wskazać ich związki z tradycją, określonymi kręgami kulturowymi.

Pamiętaj o tym, że nawiązania do tradycji są nie tylko źródłem inspiracji, lecz mogą mieć również charakter polemiczny czy prześmiewczy.

XI.

Zbadaj ukształtowanie stylistyczne wiersza.

Poeci celowo nadają swoim utworom taki, a nie inny kształt, dlatego musisz dysponować wiedzą z zakresu poetyki. Analizując obrazy w wierszu, powinieneś jednocześnie eksponować najciekawsze zabiegi poetyckie.

Analiza środków stylistycznych powinna uwzględniać następujące warstwy języka:

- fonetyczną (np. aliteracja, onomatopeja, instrumentacja głoskowa),

- słowotwórczą (np. neologizm, zdrobnienie, zgrubienie),

- semantyczną (np. epitet, porównanie, metafora, oksymoron, peryfraza, hiperbola, animizacja, personifikacja, symbol, alegoria),

- składniową (np. inwersja, elipsa, powtórzenie, anafora, epifora, paralelizm składniowy, wyliczenie, apostrofa, pytanie retoryczne, wykrzyknienie, antyteza, przerzutnia),

- leksykalną (np. dialektyzm, archaizm, kolokwializm, wulgaryzm).

Pamiętaj, że każdy środek stylistyczny pełni w wierszu określoną funkcję.

Analizując środki stylistyczne, nie możesz zapomnieć o częściach mowy. Ich wyeksponowanie w wierszu pełni określoną funkcję.

Na przykład:

- nagromadzone czasowniki dynamizują obraz poetycki,

- nagromadzone rzeczowniki i określające je przymiotniki tworzą obraz statyczny,

- użycie zaimków „coś”, „ktoś”, „gdzieś”, „jakiś” może potęgować wrażenie nieokreśloności,

- użycie czasowników w formie bezosobowej (np. „zrobiło się”, „upadło”) może podkreślać stan bezosobowości lub świadczyć o dystansie podmiotu lirycznego do tego, o czym opowiada.

Zwróć również uwagę na to, przy pomocy jakich wrażeń zmysłowych poeta tworzy obrazy (np. wzrokowych, słuchowych). A może autor stosuje synestezję?

Analizując warstwę językową wiersza, zastanów się, jakim stylem operuje poeta:

- wysokim (podniosłym) – zarezerwowany dla tematów szczególnie doniosłych; charakteryzuje się rozmaitością środków stylistycznych, ozdobnością, wyszukaną frazeologią,

- niskim (prostym) – przeznaczony do przedstawiania tematów powszednich; charakteryzuje się prostotą, brakiem tropów stylistycznych, wyrażeniami niewyszukanymi.

Ukształtowanie wypowiedzi poetyckiej determinuje również:

- styl epoki – np. barokowy, romantyczny, młodopolski,

- styl prądu literackiego – np. klasycystyczny, rokokowy, sentymentalny,

- styl artystyczny – np. realistyczny, naturalistyczny, impresjonistyczny, ekspresjonistyczny,

- styl grupy poetyckiej – np. futurystów, skamandrytów, awangardy,

- styl autora – indywidualny dla danego twórcy, który niejako identyfikuje poetę, np. styl T. Różewicza charakteryzujący się oszczędną stylistyką, redukcją metafory, konfrontowaniem słów i ich znaczeń,

- styl gatunku literackiego – np. sielanki, ody, pieśni, sonetu, fraszki.

XII.

Zbadaj warstwę wersyfikacyjną wiersza.

Każdemu spostrzeżeniu powinno towarzyszyć określenie funkcji zastosowanych zabiegów w zakresie:

- budowy wiersza (czy wiersz jest stychiczny, czyli ciągły, czy stroficzny),

- systemu wersyfikacyjnego (czy masz do czynienia z wierszem zdaniowym, sylabicznym, sylabotonicznym, tonicznym, wolnym),

- stóp akcentowych (np. jamby, trocheje, amfibrachy),

- rymów (czy rymy są dokładne, czy nie, żeńskie czy męskie, parzyste, krzyżowe czy okalające).

XIII.

Przywołaj konteksty interpretacyjne.

Interpretację wiersza wzbogacą konteksty:

- biograficzny,

- filozoficzny/religijny,

- historyczny,

- społeczno-polityczny,

- obyczajowo-psychologiczny,

 kulturowy/historycznoliteracki,

- osobisty (związany z własnymi doświadczeniami).

Każde odwołanie się do kontekstów musi być funkcjonalne, celowe, istotne dla analizy i interpretacji wiersza.

XIV.

Dokonaj podsumowania i oceny wiersza.

W zakończeniu eseju powinieneś:

- wyjaśnić, na czym polega wartość utworu,

- ocenić kunszt artystyczny poety,

- potwierdzić bądź obalić hipotezę interpretacyjną wysuniętą na początku pracy,

- ewentualnie przywołać emocje, jakie budzi wiersz.

Wartość wiersza może polegać np. na:

- oryginalności,

- zdolności wywoływania wzruszeń, doznań,

- przekazywaniu ważnego przesłania,

- skłanianiu do głębokich refleksji.

XV.

Wystrzegaj się:

- streszczania kolejnych obrazów poetyckich,

- wyliczania środków stylistycznych, braku określania ich funkcji,

- oddzielania analizy od interpretacji,

- sprowadzenia pracy do przytaczania kolejnych cytatów i ich powierzchownego komentowania,

- przywoływania kontekstów kulturowych niemających związku z omawianym wierszem,

- niewłaściwego używania pojęć: autor – narrator – podmiot liryczny – bohater liryczny.

piątek, 1 października 2021

306. Październik - Międzynarodowy Miesiąc Bibliotek Szkolnych

Rozpoczyna się październik - Międzynarodowy Miesiąc Bibliotek Szkolnych.

W październiku szczególnie pamiętajcie o bibliotece - miejscu przyjaznym, spokojnym, czekającym na Was zawsze.

Nie zapominajcie o książkach - nie tylko lekturach, ale także o tych, których czytanie sprawia wyjątkową przyjemność.

/"Biblioteka w Szkole"/


czwartek, 30 września 2021

305. William Shakespeare - "Romeo i Julia"

William Szekspir– Romeo i Julia

Prolog

W Weronie mieszkają dwa zacne i sławne rody, które wciąż ze sobą walczą, popełniając nowe zbrodnie. Wzajemna nienawiść rodziców doprowadzi do śmierci dzieci.

AKT I

Scena 1

Na publicznym placu rozmawiali uzbrojeni Samson i Grzegorz, słudzy rodziny Kapuletich, którzy odgrażali się, że jeśli tylko ktoś z rodu Montekich ich rozdrażni, to gotowi są dokonać na nich rzezi. Gdy pojawili się Abraham – służący Montekich i Baltazar – służący Romea z rodu Montekich, rozpoczęli kłótnię pod byle pretekstem. Po chwili dołączył do nich Benwolio – bratanek pana Montekiego i przyjaciel Romea, który zaczął nakłaniać obie strony do zaniechania awantury. Kolejna przybysz – Tybalt (krewny pani Kapuleti) – zjawił się na placu i podjudzał do walki. Nadeszło również kilku mieszczan i ostatecznie wywiązała się bójka. Na plac boju przyszli również pani i pan Kapuleti oraz małżeństwo Montekich i Książę wraz z orszakiem. Książę wezwał poddanych do natychmiastowego przerwania walki, a pan Monteki zaczął wypytywać, co stało się na placu. Pani Monteki zapytał również o Romea. Benwolio wyjaśnił, że Romeo chciał być sam, więc udał się na przechadzkę do lasu. Pan Monteki potwierdził, że Romeo lubi samotność i o świcie zamyka się w pokoju, zasłaniając okna. Nikt nie znał powodu takiego zachowania. Gdy Romeo się pojawił, Benwolio postanowił z nim porozmawiać sam na sam. Dowiedział się jedynie, że Romeo jest nieszczęśliwie zakochany, nie ujawnił jednak, w kim.

Scena 2

Pan Kapuleti rozmawiał z krewnym Księcia – Parysem. Parys wyraził ubolewanie z tego powodu, że od wielu lat zwaśnione rody nie umieją się pogodzić. Ubiega się o rękę córki Kapuletiego, jednak ten stwierdził, że jest jeszcze za młoda, ma dopiero czternaście lat. Tymczasem Benwolio znów rozmawiał z Romeem. Jego ukochana, piękna Rozalinda, była z jakiegoś powodu dla niego niedostępna. Tymczasem spotkali służącego z domu Montekich, który dostał polecenie zaproszenia na bal osoby z listy. Nieumiejący czytać służący zaprosił Romea i Benwolia na wieczerzę, sądząc, że nie są z rodu Montekich. Postanowili pójść, aby Romeo rozerwał się i zapomniał o Rozalinie.

Scena 3

W domu Kapuletich matka w obecności mamki i niani Marty rozmawiała z Julią. Wypytywała ją, co sądzi na temat zamążpójścia i namawiała do wyjścia za Parysa. Julia nie przejawiała jednak takiej chęci.

Scena 4

Na ulicy pojawili się Romeo, Benwolio i Merkucjo (krewny Księcia) w towarzystwie kilku zamaskowanych osób. Merkucjo zwierzył się, że tej nocy śniło mu się, iż Romeo spotkał się z królową Mab – zmorą, która dusi nocami dziewczęta. Romeo stwierdził, że przeczuwa jakieś nieszczęście i bliskość śmierci.

Scena 5

W domu Kapuletich czyniono ostatnie przygotowania do balu. Pan domu i goście, a wśród nich zamaskowani stronnicy Montekich weszli do sali. Romeo dostrzegł piękną pannę tańczącą z jakimś kawalerem i zapytał sługę, kim ona jest, jednak nie otrzymał odpowiedzi. Tybalt – krewny pani Kapuleti – rozpoznał po głosie, że Romeo to ktoś z domu Montekich i zagroził, że go uśmierci. Pan Kapuleti uspokoił go, mówiąc, że nie wypada wykraczać poza granice dobrego wychowania i że Romeo jest szanowanym obywatelem Werony. On sam nie chce pod swoim dachem awantur i stanowczo prosi o uszanowanie jego woli jako pana domu.

Romeo ujął dłoń Julii, a potem pocałował dziewczynę dwukrotnie. Gdy dowiedział się od Marty, że matką Julii jest pani Kapuleti, poczuł, że jego życie znajduje się w rękach wroga.

Gdy towarzystwo się rozeszło, Julia zaczęła wypytywać Martę, kim był ów młodzieniec i dowiedziała się, że to syn Montekiego.

Akt II

Prolog

Chór śpiewa o śmierci i nienawiści, którą zastąpiła miłość. Romeo kocha i jest kochany przez Julię, lecz oboje obawiają się tych uczuć, przekonani o tym, że kochają wrogów. Zapowiada, że czeka ich wielka radość.

Scena 1

Romeo znalazł się na placu przy ogrodzie Kapuletich, podczas gdy szukali go Benwolio i Merkucjo. W końcu doszli do wniosku, że Romeo nie chce być znaleziony i zrezygnowali z poszukiwań.

Scena 2

Romeo wszedł do ogrodu Kapuletich i zaczął wygłaszać monolog chwalący ukochaną. Okazało się, że Julia usłyszała go i z rozpaczą oświadczyła, że jest gotowa wyrzec się dla niego rodziny i nazwiska, jeżeli on tego nie zrobi. Wyznali sobie miłość. Julia obawiała się, że ktoś z jej krewnych mógł zobaczyć go w ogrodzie. Z pokoju wołała ją Marta, więc zakończyli rozmowę pośpiesznie prośbą Julii, aby – jeżeli ma wobec niej poważne zamiary, następnego dnia dał znać przysłanej przez nią osobie, gdzie i kiedy złożą przysięgę małżeńską. Umówili się, że nastąpi to o godzinie dziewiątej. Wciąż nie mogli się rozstać, ale Marta usilnie nawoływała Julię, więc ze smutkiem się pożegnali.

Scena 3

Ojciec Laurenty w swojej celi szykował się do wyjścia, aby nazbierać różnych ziół. Zdziwił się, że o świcie odwiedził go Romeo. Młodzieniec opowiedział mu, jak był na balu u Kapuletich i zakochał się w ich córce. Ojciec Laurenty wyraził zdziwienie, że nie jest już zainteresowany Rozaliną, w której kochał się nieszczęśliwie. Zakonnik uważa, że to może być kolejny wybryk Romea, ale doszedł do wniosku, że ślub z Julią może położyć kres nienawiści obu rodów.

Scena 4

Merkucjo i Benwolio zastanawiali się, gdzie się podział Romeo, którego nawet w nocy nie było w domu. Podejrzewali, że włóczył się gdzieś z powodu Rozaliny. Benwolio dodał, że Tybalt wyzwał Romea na pojedynek. Tymczasem pojawił się ich przyjaciel. Wyjaśnił, że miał do załatwienia pilny interes. Przyjaciele żartowali, docinając sobie nawzajem i dowcipkując. W pewnej chwili nadeszli Marta z Piotrem. Jak się okazało, Marta szukała Romea.

Chciała porozmawiać z nim sam na sam. Merkucjo i Benwolio poszli na obiad, a Romeo obiecał do nich dołączyć. Marta była rozdrażniona złośliwymi docinkami Merkucja. Przestrzegła Romea przed porzuceniem Julii. Młodzieniec poprosił o przekazanie dziewczynie, żeby za kilka godzin przyszła do celi ojca Laurentego pod pretekstem spowiedzi – tam wezmą ślub.

Scena 5

Julia przechadzała się po ogrodzie, niepokojąc się, czy Marcie udało się znaleźć Romea. Gdy mamka w końcu wróciła, przekazała zniecierpliwionej dziewczynie wiadomość od ukochanego.

Scena 6

Romeo i Julia spotkali się w celi ojca Laurentego, który udzielił im ślubu.

Akt III

Scena 1

Na publicznym placu pojawili się Benwolio i Merkucjo ze służbą. Benwolio radził, aby unikać spotkania kogokolwiek z domu Kapuletich. Po chwili pojawił się Tybalt ze swoimi poplecznikami. Zaczęła się kłótnia. Gdy do przyjaciół dołączył Romeo, próbował uspokoić zaczepiającego go Tybalta. Przypomniał, że Książę zabronił walk na ulicach. Obie strony jednak zaczęły szykować się do starcia. Merkucjo i Tybalt wyjęli szpady i zaczęli walczyć. W pewnym momencie Tybalt ranił Merkucja i odszedł. Ranny przyjaciel Romea zaczął słabnąć od utraty krwi i skonał. Gdy Tybalt powrócił, rozwścieczony Romeo rzucił się na niego i zabił. Na placu pojawili się Książę z orszakiem, panowie Monteki i Kapuleti z żonami oraz inni obywatele. Książę wypytywał Benwolia, co zaszło, jednak pani Kapuleti kazał mu nie wierzyć, ponieważ jest krewnym Montekich. Książę postanowił skazać Romea na banicję.

Scena 2

Julia wygłaszała monolog, w którym przyzywała Romea, gdy przyszła Marta z wiadomością, że Romeo zabił Tybalta i został wygnany. Julia odczuła zawód na wieść, że jej ukochany jest zbrodniarzem, jednak wciąż go kochała i przypomniała wzburzonej niani, że wciąż jest jej mężem. Ubolewała tylko nad śmiercią Tybalta i nad strasznymi dla Romea konsekwencjami. Dowiedziała się, że jej rodzice opłakują Tybalta nad jego zwłokami. Poczuła się wdową i zapragnęła umrzeć z tego powodu. Marta jednak obiecała jej, że znajdzie Romea.

Scena 3

Romeo znajdował się w celi ojca Laurentego, który przekazał mu wieść o wydanym na niego wyroku. Młodzieniec wolałby śmierć od wygnania, bo życie poza Weroną oznaczało rozłąkę i katusze do końca życia. Gdy ktoś zapukał do celi, ojciec Laurenty nakazał mu się schować. Osobą, która przybyła, była Marta pytająca o Romea. Okazało się, że zarówno on, jak i Julia pogrążyli się w rozpaczy. Romeo chciał się zabić, lecz powstrzymał go przed tym ojciec Laurenty. Nakazał mu iść do żony i pocieszyć ją, a potem obiecał znaleźć takie wyjście, które pojedna zwaśnione rody i przebłaga Księcia. Marta wyszła pierwsza, aby uprzedzić Julię o odwiedzinach Romea, przekazując mu wcześniej jej pierścionek.

Scena 4

W domu Kapuletich panowała żałoba po Tybalcie. Parys poprosił panią Kapuleti o polecenie go swojej córce, a ona obiecała zrobić to nazajutrz. Pan Kapuleti był pewien, że córka ulegnie jego namowom i wyznaczył termin ślubu Julii z Parysem na najbliższy czwartek, tj. za trzy dni.

Scena 5

Romeo i Julia pożegnali się przed świtem. Do pokoju dziewczyny weszła jej matka i zapytała o samopoczucie. Przyniosła wiadomość, że w czwartek rano zostanie szczęśliwą małżonką pięknego i szlachetnego Parysa. Ślub odbędzie się w kościele św. Piotra. Julia oświadczyła, że nie zamierza wyjść za kogoś, kogo nie zna. Gdy dołączył do nich pan Kapuleti, zdziwił się decyzją córki, obrzucił ją wyzwiskami i oświadczył, że zawlecze ją do kościoła choćby siłą. Z błagań Julii nic sobie nie robił, a nawet zagroził, że jeżeli nie poślubi Parysa, zostanie wygnana z domu i będzie żebraczką. Po wyjściu Kapuletich nawet Marta zaczęła nakłaniać ją do związku z Parysem, ponieważ Romeo był już jak umarły. Julia powiadomiła ją, że idzie do spowiedzi do ojca Laurentego i kazała przekazać rodzicom tę wiadomość. Gdy Marta odeszła, dziewczyna zaczęła złorzeczyć pod jej adresem i obiecała sobie, że jeżeli ojciec Laurenty nie znajdzie sposobu, aby jej pomóc, to ona znajdzie dość sił, aby odebrać sobie życie.

Akt IV

Scena 1

U ojca Laurentego znajdował się Parys, któremu zakonnik usiłował wytłumaczyć, że termin ślubu z Julią jest stanowczo zbyt bliski, ponieważ nawet dobrze się nie poznali. Gdy weszła Julia, Parys usiłował wymóc na niej wyznanie miłości, lecz dziewczyna się wykręciła. Ojciec Laurenty kazał Parysowi zostawić ich samych, ponieważ Julia chce się wyspowiadać. Gdy zostali sami, Julia oświadczyła, że jeżeli zakonnik nie znajdzie sposobu na wybrnięcie z tej sytuacji, zabije się sztyletem, który ze sobą przyniosła. Ojciec Laurenty wpadł jednak na pewien pomysł. Dał jej flaszeczkę z płynem, który miała wypić w nocy ze środy na czwartek. Płyn miał wprawić ją w stan letargu podobny do śmierci na 42 godziny. Po tym czasie obudzi się jak ze snu. Będąc w stanie uśpienia, zostanie pochowana w miejscu, gdzie spoczywają członkowie rodu Kapuletich. Romeo wraz z ojcem Laurentym będą tam czekać w ukryciu i gdy Julia się ocknie, uciekną do Mantui. Uszczęśliwiona Julia wzięła napój i wyszła.

Scena 2

W domu Kapuletich trwały przygotowania do wesela. Julia wróciła do domu, padła ojcu do nóg i przeprosiła go. Pan Kapuleti pochwalił ojca Laurentego za mądrość i świętość.

Scena 3

Julia w obecności Marty przymierzała strój na uroczystość ślubną, a potem pod pozorem ogromnej liczby modlitw do odmówienia, poprosiła ojca o pozostawienie jej samą na noc. To samo powiedziała matce. Gdy została sama, ogarnął ją lęk. Położyła na stole sztylet, który miał być jej zabezpieczeniem na wypadek, gdyby napój od ojca Laurentego nie zadziałał. W końcu wypiła zawartość buteleczki i padła na łóżko.

Scena 4

W domu Kapuletich od wczesnego ranka trwały przygotowania do ślubu. Gdy przybył Parys, pan Kapuleti wysłał Martę, aby szybko obudziła Julię.

Scena 5

Marta usiłowała obudzić Julię i w końcu odkryła, że dziewczyna nie żyje. Na jej krzyk przybiegli pani i pan Kapuleti. Po chwili dołączyli do nich ojciec Laurenty i Parys z muzykantami, pytając o pannę młodą. Na wieść o śmierci dziewczyny wszyscy wpadli w rozpacz i tylko zakonnik zachował spokój i przywoływał ich do porządku, mówiąc, że umrzeć młodo i pójść do raju to największe szczęście. Kazał przygotować zwłoki do pogrzebu. Muzykanci, którzy stali się nagle niepotrzebni, postanowili wmieszać się w kondukt pogrzebowy, aby móc dostać się na stypę.

Akt V

Scena 1

Romeo znajdował się w Mantui. W zastępstwie za zatrzymanego na kwarantannie brata Jana przybył do niego Baltazar z wieściami z Werony. Służący oznajmił mu, że ciało Julii spoczywa w lochach Kapuletich. Romeo upewnił się, że Baltazar nie ma listu od ojca Laurentego i zdecydował się natychmiast wrócić do Werony, aby zabić się i spocząć obok ukochanej. Udał się do podejrzanego aptekarza i kupił śmiertelną truciznę.

Scena 2

Do ojca Laurentego przyszedł brat Jan i powiedział, że nie mógł udać się do Mantui z listem do Romea, ponieważ zamknięto go na kwarantannie z podejrzeniem, że miał styczność z chorymi na zarazę. Ojciec Laurenty nakazał natychmiast przynieść żelazny drąg i pośpiesznie udał się do grobowca, aby być przy Julii, która miała obudzić się w przeciągu trzech najbliższych godzin i która mogła się gniewać, że nie ma przy niej Romea. Postanowił przechować dziewczynę u siebie i ponownie wysłać list do jej męża.

Scena 3

Na cmentarzu pojawił się Parys z Paziem, którego odprawił, aby nasłuchiwał, czy ktoś nie idzie, a sam złożył kwiaty dla Julii na grobowcu Kapuletich, obiecując, że będzie to robił co noc. W pewnej chwili Paź zagwizdał na znak, że ktoś się zbliża i Parys się oddalił. Przy grobowcu pojawił się Romeo z Baltazarem, oddał służącemu list do ojca, a następnie kazał mu odejść i pod żadnym pozorem nie wracać. Otworzył drzwi grobowca łomem i wtedy ujawnił swą obecność Parys, który usiłował go powstrzymać. Doszło do bójki, w której Parys zginął z ręki Romea. Parys padając, kazał się pochować obok Julii. Paź pobiegł po wartę, tymczasem Romeo złożył ciało hrabiego w grobowcu. Następnie pocałował ciało Julii, wypił truciznę i umarł.

Gdy na cmentarz przybył ojciec Laurenty, natknął się na Baltazara, od którego dowiedział się, że przy grobach Kapuletich znajduje się Romeo. Zakonnik obawia się, czy nie stało się coś złego. Na progu grobowca zobaczył krew, a na zewnątrz martwych Romea i Parysa. W tej samej chwili obudziła się Julia. Na wieść o śmierci Romea pocałowała go ostatni raz i przebiła się jego sztyletem.

Wraz z Paziem przybyła warta, której dowódca polecił zatrzymać każdego, kogo spotkają, znaleźli jednak tylko zwłoki i płaczącego mnicha. Nad ranem do grobowca przybyli państwo Kapuleti i Książę z orszakiem. Książę nakazał szukać sprawców morderstwa. Przybył również pan Monteki wraz z innymi osobami i oznajmił, że jego żona zmarła tej nocy z tęsknoty za synem.

Książę postanowił wyjaśnić przyczyny tragedii. Ojciec Laurenty opowiedział całą historię od początku do końca. Książę przesłuchał również Baltazara i Pazia Parysa oraz przeczytał list Romea do ojca. Uznał, że winną jest nienawiść panująca pomiędzy dwoma rodami. Odebrała im szczęście, a jemu samemu dwóch krewnych. Obwinił się o to, że był zbyt pobłażliwy wobec ciągłych niesnasek. Panowie Kapuleti i Monteki podali sobie ręce i postanowili wystawić swoim dzieciom pomnik ze złota.

środa, 25 sierpnia 2021

304. Powrót do szkoły

I znów, jak co roku, wracamy do szkoły.

Cieszymy się!

/Źródło: pixabay.com/

Jeszcze bardziej się cieszymy

z powrotu do biblioteki szkolnej!

/Źródło: pixabay.com/


piątek, 25 czerwca 2021

303. Zabierz książkę na wakacje!

Tak, Ty.

To do Ciebie!

Nigdy nie wiesz, kiedy się przyda. Wiedza, informacja, rozrywka, reset lub gimnastyka mózgu.

Książka wszystko może, wyczaruje dla Ciebie inne światy i przeniesie Cię do każdego, w którym tylko zapragniesz się znaleźć.

Tylko o niej nie zapomnij, zabierz ją z sobą na wakacje, bo w przeciwnym razie oboje będziecie się nudzić, Ty – słuchając monotonnego szumu morza na Balearach i ona – stojąc i kurząc się na półce.

Ciekawych, ale i bezpiecznych wakacji z książką

życzy BIBLIOTEKA SZKOLNA!

/Pixabay.com/



czwartek, 17 czerwca 2021

302. „Zamaskowani, czyli o tym, jak się wyleczyć z pandemii” w Zespole Szkół nr 2 im. Tadeusza Rejtana w Rzeszowie

/Pixabay.com/
Jak wiecie, 10 czerwca 2021 r. miała miejsce realizacja szkolnego projektu użyteczności społecznej pod tytułem "Zamaskowani, czyli o tym, jak wyleczyć się z pandemii". Wydarzenie odbyło się on-line. Kto nie oglądał go na żywo lub chce przypomnieć je sobie raz jeszcze, może to zrobić, słuchając audycji wyemitowanej przez Polskie Radio Rzeszów.

/Pixabay.com/


piątek, 11 czerwca 2021

301. Molier - "Skąpiec"

Molier – „Skąpiec”

AKT I

SCENA 1

Zakochani w sobie Eliza i Walery rozmawiają ze sobą potajemnie. Dziewczyna obawia się gniewu ojca i tego, że jej ukochany może kiedyś przestać ją kochać. Walery zapewnia ją o dozgonnej miłości. Eliza przypomina sobie, jak Walery z narażeniem życia ratował ją przed utonięciem w morzu i że z powodu miłości do niej musiał zapomnieć o rodzinnym domu, zamieszkać w obcym mieście i pod zmienionym nazwiskiem zatrudnić się u jej ojca. Waleremu nie podobają się bezmiar skąpstwa i surowość, z jaką obchodzi się z własnymi dziećmi jej ojciec. Usiłuje odnaleźć swoich rodziców i prosić ich o pomoc, jednocześnie nieustannie próbując się przypodobać swojemu chlebodawcy. Udaje, że patrzy na niego z zachwytem, we wszystkim mu przyklaskuje i na każdym kroku mu pochlebia. Prosi Elizę, aby zjednała dla nich jej brata, Kleanta.

SCENA 2

Kleant zwierza się Elizie, że jest zakochany, zdając sobie jednocześnie sprawę z tego, że jest zależny od ojca, któremu winien jest szacunek i posłuszeństwo. Jego wybranką jest młoda osoba, która niedawno zamieszkała w tej dzielnicy. Ma na imię Marianna i mieszka z chorą matką, którą bardzo czule się opiekuje. Kleant domyślił się, że są biedne i próbuje im pomagać, ale ze względu na skąpstwo ojca nie może to być pomoc znacząca. Eliza potakuje mu, mówiąc, że z dnia na dzień maja coraz więcej powodów do opłakiwania przedwczesnej śmierci matki. Umawiają się, że będą trzymać się razem i wspólnie spróbują przezwyciężyć tyranię ojca.

SCENA 3

Rozwścieczony Harpagon wygania z domu Pana Strzałkę, służącego Kleanta. Ten sprzeciwia się, mówiąc, że jego pan kazał mu tutaj czekać, jednak Harpagon każe mu czekać na ulicy, aby nie szpiegował go nieustannie i nie próbował z wszystkiego czerpać korzyści. Zanim Strzałka wyjdzie, przeszukuje go, aby sprawdzić, czy czegoś nie wynosi z domu.

SCENA 4

Harpagon zostaje sam. Pomstuje na obwiesiów i złodziei i martwi się, że skrzynie i zamknięcia są nie dość dobrym zabezpieczeniem dla majątku.

SCENA 5

Eliza i Kleant słyszą, jak ich ojciec mówi sam do siebie, że dzień wcześniej oddano mu 10 000 talarów w złocie i nie wie, czy dobrze zrobił, zakopując je w ogrodzie. Gdy Harpagon zauważa swoje dzieci, obawia się, że się przed nimi zdradził. Rodzeństwo zapewnia go, że dopiero co przyszli i niczego nie słyszeli. Ojciec wypomina Kleantowi jego „gigantyczne” wydatki, na przykład na ubrania. Poucza go, że powinien lokować pieniądze na wysoki procent zamiast wydawać je na zbytki. Syn grzecznie przyznaje mu słuszność.

Gdy Eliza z bratem zaczynają dawać sobie jakieś znaki, Harpagon zauważa to i od razu podejrzewa, że chcą mu ukraść sakiewkę.

Eliza wyjaśnia, że chcą z nim porozmawiać o małżeństwie. Ojciec również ma im coś do powiedzenia. Chwali zalety mieszkającej po sąsiedzku Marianny i oświadcza, że zamierza się z nią ożenić. Kleantowi robi się słabo i wychodzi, aby napić się wody.

SCENA 6

Harpagon informuje Elizę, że przeznaczył na żonę dla Kleanta pewną wdowę, ją natomiast zamierza wydać za ojca Walerego i Marianny, pięćdziesięcioletniego i bogatego Pana Anzelma. Eliza wzbrania się przed zamążpójściem i kłóci się z ojcem, twierdząc, że raczej się zabije. Gdy nadchodzi Walery, Harpagon powołuje go arbitra, który ma rozstrzygnąć, kto ma rację.

SCENA 7

Walery deklaruje uległość wobec Harpagona, jednak wyraża wątpliwość co do słuszności postanowienia o zamążpójściu Elizy za Pana Anzelma. Ojciec upiera się przy swoim postanowieniu, ponieważ Pan Anzelm godzi się poślubić dziewczynę bez posagu, co jest dla niego korzystne. Walery podsuwa kolejne argumenty przeciwko temu małżeństwu, Harpagon jednak powtarza wyłącznie jedną kwestię: „Bez posagu”!

Rozlega się szczekanie psa i Harpagon wybiega, zaniepokojony, czy przypadkiem jakiś złodziej nie dobiera się do jego pieniędzy.

SCENA 8

Eliza czyni wyrzuty Waleremu, który zbyt łagodnie obchodzi się z ojcem, ten jednak przekonuje ją, że inaczej mogłaby wszystko zepsuć. Doradza siostrze, by udawała chorobę.

SCENA 9

Wraca Harpagon i oznajmia, że Walery ma dobry wpływ na jego córkę, dlatego nakazuje jej być mu we wszystkim posłuszną.

SCENA 10

Walery udaje się na „poważną rozmowę z Elizą, a Harpagon wychodzi do miasta.

AKT II

SCENA 1

Kleant rozmawia ze służącym Strzałką, któremu mówi o zamiarach ojca względem Marianny. Pyta też o odpowiedź faktora, Pana Simona, u którego chce uzyskać 15 000 talarów pożyczki. Faktor stawia liczne warunki i żąda wysokiego procentu. Kleant ubolewa nad faktem, że skąpstwo rodziców prowadzi dzieci do ruiny.

SCENA 2

Pan Simon rozmawia z Harpagonem i zapewnia go, że ów człowiek, który chce pożyczyć od niego pieniądze, pochodzi z rodziny bogatej, jego matka już nie żyje, a ojciec umrze przed upływem ośmiu miesięcy. Harpagon uznaje, że jego chrześcijańskim obowiązkiem jest pomóc potrzebującemu. Tymczasem widzi ich razem Pan Strzałka i mówi o tym Waleremu. Pan Simon zauważa ich i wskazuje Harpagonowi. Okazuje się, że osobą, o której ma otrzymać pożyczkę jest jego ojciec. Ten dziwi się synowi, że pożycza pieniądze, a syn – że ojciec trudni się tak haniebnym zajęciem jak lichwiarstwo.

SCENA 3

Kleant i Harpagon wyrzucają sobie nawzajem zbrodniczą lichwę i trwonienie majątku.

SCENA 4

Do Harpagona przychodzi pośredniczka Frozyna, on zaś każde jej czekać.

SCENA 5

Służący Strzałka zauważa Frozynę i witają się jak dobrzy znajomi. Pośredniczka wyjaśnia mu, że załatwia coś dla Harpagona i spodziewa się sowitego wynagrodzenia. Strzałka powątpiewa w to ostatnie. Odchodzi, gdy widzi powracającego Harpagona.

SCENA 6

Frozyna schlebia sześćdziesięcioletniemu Harpagonowi, chwaląc jego młodzieńczy wygląd, zdrowie i prorokuje mu dożycie stu lat. Z dłoni wróży mu sto dwadzieścia lat życia. następnie mówi, że matka Marianny z radością przyjęła jego zamiary wobec jej córki. Powierzyła Frozynie opiekę nad nią. Harpagon jest zdania, że matka Marianny powinna dać jej jakiś posag, Frozyna natomiast twierdzi, że wystarczającym posagiem jej oszczędność, brak zamiłowania do wystawnego życia i rozrzutności. Harpagon uważa to za kpinę i stanowczo oznajmia, że wraz z Marianną musi otrzymać posag w gotówce. Pośredniczka opowiada dalej, że dodatkową zaletą Marianny jest wstręt do młodych mężczyzn i zamiłowanie do starszych, po sześćdziesiątce. Znów pochlebia Harpagonowi, chwaląc jego figurę, ubiór i siłę. Prosi „przy okazji” o wynagrodzenie, twierdząc, że z braku pieniędzy przegra ważny proces. Harpagon udaje, że tego nie słyszy i odchodzi, a Frozyna pomstuje na niego.

AKT III

SCENA 1

Harpagon przydziela domownikom zajęcia. Swojej gospodyni, pani Claude, każe posprzątać całe mieszkanie, przestrzegając przed zniszczeniem czegokolwiek, bo w przeciwnym razie potrąci jej z pensji.

SCENA 2

Służący Ździebełko i Szczygiełek zostają przeznaczeni do płukania szklanek i rozlewania wina podczas uroczystej kolacji. Harpagon przestrzega ich przed lekkomyślnym szafowaniem winem i zapraszaniem gości do picia. Każe im również rozcieńczać wino wodą. Służący proszą o nowe ubrania, więc Harpagon poucza ich, że Ździebełko ma zasłaniać kapeluszem plamę z oleju, a Szczygiełek ma stawać zawsze przodem do gości, żeby nie było widać, że spodnie są podarte.

SCENA 3

Eliza dostaje za zadanie sprzątanie ze stołu i uważanie, aby nic z jedzenia nie przepadło. Ojciec powierza jej również opiekę nad Marianną.

SCENA 4

Kleant zostaje uprzedzony przez ojca, że nie wolno mu się krzywić na macochę i że ma być dla niej tak grzeczny, jak tylko zdoła.

SCENA 5

Jakubowi, który jest jednocześnie kucharzem i stangretem, zostaje zlecone przygotowanie taniej i dobrej kolacji. W czasie rozmowy z Jakubem Walery wtrąca rozliczne pochlebstwa pod adresem Harpagona i we wszystkim mu potakuje. Zobowiązuje się też do zorganizowania wieczerzy za Jakuba. Jakub natomiast otrzymuje polecenie wyczyszczenia karety i zawiezienia Elizy z Marianną na jarmark. Jakub zarzeka się, że nie przyłoży ręki do śmierci i tak już słabych i zagłodzonych koni. Codziennie odejmuje sobie od ust, aby je chociaż trochę nakarmić. Natychmiast zobowiązuje się zastąpić go Walery, a Jakub mówi, że nie znosi lizusów. Donosi też Harpagonowi, że wokoło ludzie drwią z niego, plotkują o jego sknerstwie, o głodzeniu domowników, o obcinaniu pensji służbie za wymyślone przewinienia, że kradnie koniom owies. Stał się pośmiewiskiem całego świata i zewsząd słychać tylko, że jest skąpcem, dusigroszem, brudasem i lichwiarzem. Harpagon w odpowiedzi wymyśla Jakubowi.

SCENA 6

Walery sprzecza się z Jakubem, który nazywa go przybłędą. Na koniec okłada go kijem.

SCENA 7

Rozyna przyprowadza Mariannę i każe Jakubowi powiadomić pana, że na niego czekają.

SCENA 8

Marianna zwierza się Frozynie, że bardzo boi się spotkania z Harpagonem. Nazywa go narzędziem tortur, na jakie jest skazana. Wyznaje również, że podoba jej się pewien młody człowiek, jednak nie wie, kim on jest. Frozyna pociesza ją, że szybko owdowieje i wtedy może poszukać sobie kogoś milszego. Dziewczyna jednak wątpi, że nastąpi to szybko, a do tego uważa, że to straszne wyczekiwać czyjejś śmierci.

SCENA 9

Harpagon wita Mariannę mówiąc jej, że jest najpiękniejszą gwiazdą, jaka kiedykolwiek istniała i dziwi się, że dziewczyna mu nie odpowiada ani nie cieszy się na jego widok. Frozyna ratuje sytuację, mówiąc, że musi najpierw ochłonąć z wrażenia, jakie na niej wywarł.

SCENA 10

Marianna mówi po cichu do Frozyny, że Harpagon to wstrętny człowiek, a Frozyna przekazuje Harpagonowi, że nazwała go zachwycającym człowiekiem. On komplementuje dziewczynę, która po cichu oświadcza Frozynie, że dłużej już nie wytrzyma.

SCENA 11

Gdy wchodzi Kleant, Marianna zwierza się Frozynie, że to właśnie jest człowiek, o którym jej opowiadała. Kleant zwraca się do Marianny, mówiąc, że to spotkanie jest dla niego zaskoczeniem i że ojciec dopiero dzisiaj powiedział mu o swym zamiarze. Dziewczyna ma podobne odczucia. Kleant otwarcie mówi, że nie chce jej za macochę, ona zaś odpowiada, że również nie życzy sobie mieć w nim pasierba. Harpagon przywołuje syna do porządku i przeprasza Mariannę za niego, w związku z czym Kleant natychmiast zmienia ton i prawi Mariannie same komplementy, jak mówi, „w imieniu ojca”.

SCENA 12

Kleant każe w imieniu ojca przynieść dla Marianny kilka koszy chińskich pomarańczy, daktyli i konfitur, następnie zdejmuje z palca ojca pierścień z diamentem, mówiąc, że ten jej go ofiarowuje. Harpagon jest w rozpaczy, syn zaś zręcznie udaje przed Marianną, że to z powodu odmowy przyjęcia przez nią prezentu i wciska pierścień Mariannie siłą.

SCENA 13

Służący Ździebełko anonsuje przybycie jakiegoś człowieka, a Harpagon każe go odprawić. Gdy Ździebełko oznajmia, że człowiek ten przyniósł dla niego pieniądze, Harpagon natychmiast wychodzi.

SCENA 14

Szczygiełek wpada gwałtownie, przewracając przy tym Harpagona, który wziął to za zamach na jego życie. Służący oznajmia, że konie nie są podkute, więc Harpagon każe je zaprowadzić do kowala. Kleant proponuje, że będzie czynił honory domu i zaprowadzi ich gościa do ogrodu, gdzie kazał podać podwieczorek.

SCENA 15

Harpagon nakazuje Waleremu starać się, aby zostało jak najwięcej jedzenia i picia, które będzie można odesłać do sklepu.

AKT IV

SCENA 1

Kleant, Eliza, Marianna i Frozyna rozmawiają o ich położeniu. Kleant prosi Frozynę o pomoc, a ona zobowiązuje się przekonać do niego matkę Marianny. Na Harpagona postanawia zastawić pułapkę w postaci przyjaciółki udającej bogatą i zakochaną w nim markizę. Liczy na to, że zwycięży w nim chciwość.

SCENA 2

Harpagon widzi, jak Kleant całuje w rękę swoją przyszłą macochę i zaczyna coś podejrzewać. Nie pozwala synowi towarzyszyć paniom w przejażdżce.

SCENA 3

Harpagon wypytuje Kleanta, jak mu się podoba jego przyszła macocha. Ten krytykuje jej wygląd i charakter. Jak się okazuje, Harpagon doszedł do wniosku, że Marianna jest dla niego za młoda i wpadł na pomysł, aby ożenić z nią syna. Jednak po tym, co usłyszał od niego, wycofuje się, gdyż nie chce żenić go wbrew jego uczuciom. Zrozpaczony Kleant wyznaje ojcu prawdę, a Harpagon każe mu wybić sobie Mariannę z głowy i oświadcza, że ożeni go z dziewczyną, którą mu wskaże. Kleant za nic nie chce wyrzec się Marianny i dochodzi do awantury.

SCENA 4

Jakub uspokaja obie rozjuszone strony. Doprowadza do zgody, twierdząc, że sprzeczka była wynikiem wzajemnego niezrozumienia.

SCENA 5

Kleant przeprasza ojca, jednak po chwili okazuje się, że Jakub wszystko poprzekręcał. Kleant wcale nie wyrzekł się Marianny, a Harpagon wyrzeka się i wydziedzicza syna.

SCENA 6

Z ogrodu przybiega do Kleanta jego służący Strzałka, niosąc szkatułkę, która była skarbem Harpagona.

SCENA 7

Harpagon lamentuje nad stratą, czuje się jak umarły, bo ktoś ukradł mu skarb, który był dla niego wszystkim. Podejrzewa każdego i w każdym widzi złodzieja.

AKT V

SCENA 1

Przybywa wezwany przez Harpagona Komisarz. Pokrzywdzony żąda aresztowania całego miasta i przedmieść, Komisarz go uspokaja i postanawia działać rozważnie.

SCENA 2

Przychodzi Jakub, który o niczym nie wie i bierze Komisarza za gościa. Zostaje przesłuchany i z chęci zemsty na Walerym wskazuje go jako najbardziej podejrzanego i kłamie, że widział go ze szkatułką w ogrodzie.

SCENA 3

Harpagon krzyczy na Walerego, oskarżając go o zbrodnię. Walery z kolei, nieświadomy, o co jest oskarżony, wyznaje, że to miłość pchnęła go do kradzieży skarbu. Okazuje się, że mówiąc o skarbie, Harpagon ma na myśli szkatułkę, a Walery jego córkę Elizę. Oboje podpisali już przyrzeczenie małżeńskie. Harpagon uznaje to za kolejne nieszczęście spadające na jego głowę.

SCENA 4

Harpagon krzyczy na córkę, która na kolanach błaga go o wyrozumiałość dla ich miłości. Ojciec nie chce o tym słyszeć, uważa, że Walery jest zbrodniarzem.

SCENA 5

Przybywa Pan Anzelm i wypytuje Harpagona, dlaczego jest taki wzburzony. Walery nie rozumie, o jaką kradzież chodzi, w końcu ujawnia, że jest synem Dona Tomasza d’Alburciego z Neapolu. Jako jedyny ocalał z katastrofy morskiej w wieku siedmiu lat. Wychował go kapitan okrętu. Po latach Walery dowiedział się, że jego ojciec również przeżył katastrofę i szukając jego śladów, Walery przez przypadek poznał Elizę. Specjalnie najął się do pracy u Harpagona, a innych ludzi posłał, aby szukali jego ojca. Zapytany przez Anzelma o dowody na prawdziwość tej historii, wymienił kapitana hiszpańskiego statku jako świadka, a ponadto rubinową pieczątkę ojca, agatową bransoletkę matki i starego Pedro, który ocalał wraz z nim. Słysząc to, Marianna rozpoznała w Walerym brata. Ocalała wraz z matką, ale schwytali je korsarze i przez dziesięć lat przetrzymywali w niewoli. Gdy przypadkiem odzyskały wolność, pojechały do Neapolu, ale tam nie było już ani ich majątku, ani żadnych wieści o ojcu. Udały się więc do Genui, gdzie na matkę czekały zaledwie szczątki spadku rozszarpanego przez krewnych. Uciekając przed barbarzyństwem rodziny, osiadły w Paryżu, wiodąc ubogi żywot. Anzelm zwrócił się nagle do Walerego i Elizy słowem „dzieci”, ujawniając tym samym, że to on jest don Tomaszem d’Alburcim. Ocalał z odmętów wraz z majątkiem, który miał przy sobie. Przez szesnaście lat nie udało mu się odnaleźć nikogo z rodziny, więc – przekonany o ich śmierci – zapragnął na koniec założyć nową rodzinę. Nie chciał już wracać do Neapolu, więc osiadł w Paryżu, zmieniając nazwisko. Harpagon cieszy się, że teraz odzyska skradzione pieniądze, ponieważ za kradzież zapłaci ojciec Walerego. Walery nie rozumie, kto i dlaczego oskarżył go o kradzież szkatułki Harpagona.

SCENA 6

Kleant uspokaja ojca, mówiąc, że jeżeli się zgodzi na jego ślub z Marianną, otrzyma z powrotem swoje pieniądze. Marianna przypomina, że jest jeszcze jej cudem ocalony ojciec. Anzelm popiera młodych i obiecuje, że weźmie na siebie wszystkie koszty oraz kupi Harpagonowi nowe ubranie, specjalnie na wesele. Komisarz domaga się zapłaty za protokół, więc Anzelm zgadza się zapłacić i jemu. Harpagon cieszy się, że odzyskał pieniądze i oznajmia, że wychodzi uściskać swoją kochaną szkatułkę.